Jak do tej pory

Te protesty nie wyglądają mi na spontaniczne

2020.10.26 20:12 Omega_Den Te protesty nie wyglądają mi na spontaniczne

Powiem wam, że magnituda tego wszystkiego każe mi podejrzewać, że protesty te są podsycane z którejś strony. Za dużo tego, w zbyt dużej ilości miast, ilości komentarzy na różnorakich portalach idących w tysiące (jak np. teraz na Esce jak raportuje wykop) To się może zaczęło spontanicznie, ale wg. mnie dolewana jest skądś oliwa. Dodatkowo do tej pory lewica nie protestowała tak agresywnie. A na pewno nie w Polsce, nie tak powszechnie etc... Czyżby szkolenia z ,,gimnastyki miejskiej'' czy jak oni nazywali te zamknięte warsztaty za nasze pieniądze przyniosiły własnie pierwsze owoce ? Prowokacje, zapraszanie dziennikarzy tam, gdzie ktoś może dostać w ryja za swoje zachowanie etc...
Nie jestem fanem tego wyroku TK, Ale histeria lewicy jest przeogromna, to wygląda jak sprężyna, która była b. długo nakręcana i teraz puściła. Ale o taką rzecz? Przecież TK gdyby stwierdził coś innego to by robił nierządnicę z logiki i stworzyłby casus do wszelkiej innej maści nadużyć. Nie chodzi tutaj mi czy mi sie ta sytuacja podoba czy nie, tylko o logikę prawną...
submitted by Omega_Den to konfa [link] [comments]


2020.10.23 18:50 luke_osterdam REVOLUTION NOW! with Peter Joseph ep2 Polskie Tłumaczenie part 1/2

Revolution Now! with Peter Joseph odcinek 2 września 08.2020
TRANSKRYPCJA - Polskie tlumaczenie
czesc 1/2
Dzień dobry, dobry wieczór, witam wszystkich. Mówi Peter Joseph i witam w drugim odcinku Revolution Now!, 8 września 2020 r. Nadaje do was z mojego mieszkania w Los Angeles w Kalifornii, całkowicie spocony z powodu ogromnej fali upałów, która obecnie w nas uderza, podczas gdy pożary bijące rekordy pustoszą obecnie, jeśli się nie mylę, około dwóch milionów akrów lasu.
I podczas gdy statystyczne dowody na zjawisko związane z destabilizacją klimatu w wyniku emisji gazów cieplarnianych pochodzących z węglowodorów i hodowli zwierząt były omawiane prawdopodobnie od prawie stu lat, szczególnie w odniesieniu do węglowodorów, to ignorancja, sceptycyzm i niedowierzanie ze strony ludzi o bardziej konserwatywnych poglądach, w połączeniu z całkowitą porażką ze strony globalnego establishmentu, jakkolwiek byśmy tego nie zdefiniowali, pokazuje, że psychologia społeczna, która przejawiła się ze struktur naszego społeczeństwa, i z ekonomii, która po prostu nie ma słownictwa do utrzymania i ochrony środowiska, ekonomii, która po prostu nie ma pojęcia, co oznacza prawdziwa wydajność w sensie technicznym, pokazuje, że cokolwiek myślimy, że niby robimy w zakresie rozwiązywania problemów, nie działa.
Powód tego jest wysoce socjologiczny, co jest przyczyna tego czemu mówię o psychologii społecznej emanującej ze struktury społecznej. Doświadczyliśmy pokoleń, całych generacji tej napędzanej rynkiem psychologii; kultury, w której wartością jest posiadanie i własność majątkowa; kultury, która jest konkurencyjna i zachłanna, i stara się zyskać coraz więcej i więcej, a tym samym rozszerzać się; stąd wzrost gospodarczy, który oczywiście związany jest z cykliczna konsumpcja niezbędna do utrzymania pracy zarobkowej.
Jakbyście nie znali podstaw naszej gospodarki, jest to bardzo proste: masz konsumentów, producentów i pracowników. W dzisiejszych czasach te trzy rzeczy znacznie się pokrywają, ale system pozostaje ten sam. Producenci potrzebują popytu by zatrudnić ludzi, by wypłacić im pensje, i po to by dać im siłę nabywczą, aby mogli stać się konsumentami i wydać z powrotem na system, utrwalając lub zwiększając popyt, aby firma mogła nadal uzyskiwać dochody, i po to by utrzymać ten cały cykl.
To jest pętla pozytywnego sprzężenia zwrotnego całego systemu rynkowego. To jest jego fundament. I jak pedał gazu w samochodzie, im więcej ludzi kupuje i konsumuje, tym szybciej jedzie samochód: „Jej! wszyscy są zatrudnieni. Każdy ma łoo!…” a im więcej ludzi przestaje kupować, gaz zwalnia, hamulec zostaje zaciągnięty i mamy depresję, recesję itd. Więc co to oznacza dla funkcjonowania systemu? To znaczy, że nie ma motywacji, aby zwolnić ten samochód. Będzie chciał jechać coraz szybciej, aż odleci prosto z klifu, co jest dokładnie tym, co właśnie robimy.
Tak więc wracając do mojego punktu dotyczącego kultury. Żyliśmy w tym systemie na przestrzeni pokoleń i obserwowaliśmy, jak się w nim zachowujemy. W zasadzie dostosowaliśmy się do tych wymagań systemowych, aby podtrzymać działanie naszej ekonomii.
Nie powinno więc być dla was zaskoczeniem, że pomiędzy tymi wszystkimi paktami, protokołami, traktatami i porozumieniami poczyniono bardzo niewielki postęp. Ponieważ aby osiągnąć równowagę lub homeostazę między ludzkością a jej środowiskiem naturalnym, trzeba szukać struktur i relacji systemowych, które utrwalają szkodliwe zachowania naszego przemysłu. I niestety, rynkowy system ekonomiczny zachęca do wszelkich form pracy i eksploatacji zasobów, w połączeniu z podstawową etyką wzrostu, w połączeniu z systemem pracy za dochód, po raz kolejny. Kiedy połączysz cały ten system w jedna całość, zobaczysz, że nie ma on żadnej zdolności radzenia sobie z czymś, co wymaga tzw. degrowth (czyli redukcji w konsumpcji i materialnej wielkości globalnej ekonomii, transformacji społeczeństwa w celu zapewnienia sprawiedliwości środowiskowej i dobrego życia dla wszystkich w ramach naszych Ziemskich granic), co wymaga konserwatywnej etyki.
Zrównoważony rozwój, wydajność i konserwacja są wrogami ekonomii rynkowej. Ponieważ - po raz kolejny - psychologia społeczna rozwija kulturę, która jest lojalna, wobec tego, czym jest karmiona; ludzie stają się agentami systemu i po prostu nie chcą pogodzić się z tym, co jest naprawdę wymagane, bo jest ze szkodą dla tego, co zakończone będzie dziesiątkami milionów zgonów (jeśli się nic nie zmieni), ponieważ przyszłość rozwija się bardzo szybko.
Tak więc kończąc ten wywód, nie mówię tylko o barierach wynikających z zaleceń, które zostały zaproponowane przez te porozumienia i pakty, oraz o ludziach o dobrych intencjach, którzy myślą, że mogą wejść na drogę zrównoważonej gospodarki bez strukturalnych zmian. Mówię też o aktywistycznej społeczności. Pokaż mi aktywistę, autora, kogoś zaangażowanego w ekonomię, ekonomię postępową(progresywna), ekonomię środowiskową, pokaż mi kogoś, kto dociera do sedna tej strukturalnej wady; ponieważ jest ich tak niewielu. W dodatku to, co zobaczysz, to ogromny dysonans poznawczy, który objawia się w oszałamiających sprzecznościach w ich pismach, literaturze, wykładach i tak dalej. Czemu? Ponieważ oni mają ten sam problem. Są zamknięci w psychologii społecznej wywodzącej się z tego systemu opartego na nagrodzie.
Bestsellerowy autor, który zarabia setki tysięcy dolarów rocznie na tym systemie, promując ekologów, degrowth (regres) i zrównoważony rozwój oraz wynikające z tego zmiany klimatyczne i tak dalej; ma nieodłączny, ogromny dysonans poznawczy, który przejawia się to w sposób patologiczny kiedy twierdzą, że naprawią ten system i naprawią nieszczęścia świata za pomocą jakiejś rewizji kapitalizmu; za pomocą jakiejś rewizji ekonomii rynkowej, bez faktycznego rozwiązywania problemów strukturalnych, bodźców(zachęt) i tak dalej; co ostatecznie neguje wszystko to, co mają nadzieję osiągnąć.
To powiedziawszy, pozwólcie mi tylko krótko stwierdzić, że nie jest to dogmatyczna perspektywa. Nie siedzę tutaj mówiąc, że to jest moja konkluzja i to by było tyle. Mówię, że nie mogę znaleźć żadnego argumentu przeciwko temu, co próbuję powiedzieć. Na przyszłość zamierzam przyprowadzić osoby, które będą miały odmienne poglądy; oczywiście jeśli będą chcieli ze mną porozmawiać, i wtedy można będzie to jeszcze bardziej rozwinąć.
Nie popełnij błędu. Nie siedzę tutaj, ponieważ uważam, że fajnie jest kłócić się o zmianę systemu, czy też stwierdzać, że wszystko jest nie tak i, że jestem tym co wie wszystko, albo jakaś grupa wie lepiej niż inna grupa i tak dalej. Nie chcę tu być. Szczerze mówiąc, mam wiele innych życiowych zainteresowań, które byłyby dla mnie o wiele przyjemniejsze niż tego rodzaju misja.
Ale do tej pory, po dziesięciu latach badań, intensywnego czytania, zwłaszcza czytania osób godnych uwagi, pozostaje z uczuciem wielkiego rozczarowania i zniechęcenia co do przyszłości, ponieważ ludzie, którzy są waszymi aktywistycznymi liderami w tej dziedzinie, i wielu innych, jest tak samo kompromisowych w tej kwestii, jak zwykły samolubnie myślący biznesmen.
Okay, było to zdecydowanie obszerniejsze wprowadzenie niż zamierzałem. W przyszłości powrócę do tych tematów bardziej szczegółowo. Wiec porozmawiajmy o tym, o czym ten program będzie dzisiaj. Po pierwsze, chciałbym powrócić do tematu rasizmu w Ameryce, który zacząłem w ostatnim podkascie, mówiącym o rasizmie systemowym, rasizmie kulturowym i rasizmie psychologicznym.
Nawiasem mówiąc, jest artykuł, który będzie obejmował zawartość tych dwóch podcastów na ten temat, który pojawi się na Medium [En] [PL]. Obiecałem ten artykuł już wcześniej i nastąpi to za kilka dni. Następnie opowiem o najbardziej aktualnej na tą chwile sprawie, COVID-19; i o tym, co ta sprawa mówi nam, co przekazuje i co ujawnia o naszej gospodarce. I chcę postawić hipotezę: co by było, gdybyśmy mieli COVID-19 w nierynkowym, niekapitalistycznym społeczeństwie, które powstało zupełnie inaczej? Jakby to wyglądało? Czy byłoby tak samo źle? Tak więc porozmawiamy właśnie o tym. I na koniec, chcę zająć się nowymi formami aktywizmu i tym, dlaczego, będzie to stałym tematem w tej serii podcastów.
I niestety, przykro mi słyszeć o śmierci Davida Graeber, autora książek takich jak Debt: The First 5,000 Years (Dług: Pierwsze 5000lat) oraz On Bullshit Jobs (Na Temat Gównianych Zawodów). Są to dzieła wielkie, antropologiczne, ekonomiczne, bardzo dobrze zbadane i ugruntowane. David był wielkim zwolennikiem Occupy i na wiele sposobów odegrał w nim kluczową rolę. Więc to niefortunne i będzie go nam brakowało i polecam jego książki każdemu.
W porządku, więc wróćmy do tematu rasizmu w Stanach Zjednoczonych: początki i utrwalanie się. Jak wspomniano w poprzednim podkascie, rasizm nie był motywacją do niewolnictwa Amerykanów. Był to prawnie stworzony społeczny konstrukt, który usprawiedliwiał istnienie niewolnictwa, już po fakcie. W przeciwieństwie do dominującej mitologii, prawdziwa motywacja do niewolnictwa w Ameryce była ekonomiczna, a nie powodowana uprzedzeniami. To bardzo ważna historia, którą ludzie muszą zrozumieć, ponieważ łączy ten rodzaj gospodarki z wyzyskiem ludzi na jak najgorszym możliwym poziomie. Istotą objawienia jest to: jeśli masz ekonomię, jaką nadal mamy dzisiaj, opartą na wyzysku ludzi i pracy, to moralne linie tego, jak dochodzi do nadużyć, są tak subiektywne, jak to tylko możliwe.
Rozmawialiśmy również o tym, jak okres po niewolnictwie postawił biednych Czarnych przeciwko biednym białym, zasadniczo tworząc dynamikę, która niesie po dziś ksenofobię i strach w stosunku do obcości (np. Obcokrajowców); coś, co widać w administracji Trumpa, nawet w XXI wieku w Ameryce. To pokazuje, jak potężny i jak głęboko zakorzeniony jest ten rodzaj mentalności grupowej w stosunku do innych grup oraz jak zaakcentowany i wzmocniony jest przez nasz obecny system ekonomiczny. I tak długo, jak mamy system oparty na konkurencyjnej ekonomii nastawionej na niedostatek, stawianie jednego pracownika przeciwko drugiemu pracownikowi, grupy przeciwko grupie, przejawiając matematyczną nieuchronność rozległej nierówności społeczno-ekonomicznej, z dużą koncentracją bogactwa po jednej ze strony i silnie zadłużonymi pracownikami po drugiej; to nigdy nie zobaczysz rozwiązania rasizmu na poziomie systemowym, kulturowym czy też na poziomie psychologiczny. W rzeczywistości wszystkie oznaki wskazują, że wszystkie te czynniki pogarszają się wraz z upływem czasu, biorąc pod uwagę obecne trajektorie gospodarcze.
A teraz cofnijmy się trochę, od początków Black Lives Matter, które jest kontynuacją amerykańskiego ruchu na rzecz praw obywatelskich; ruchu, który, nawiasem mówiąc, ma do czynienia z brutalnością policji i absurdalnym amerykańskim wymiarem sprawiedliwości, przychylającym się do szkodzenia w sposób nieproporcjonalny osoba czarnym i innym mniejszością. Ten termin, rasizm systemowy, w końcu wszedł do publicznej dyskusji, mimo że jego niezrozumienie jest dość spore, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że masz wielu ludzi, którzy po prostu nawet nie wierzą w to, że istnieje. Czemu? Ponieważ tego nie rozumieją.
Na marginesie, chciałbym zaznaczyć, że mamy poznawcze zahamowania, jeśli chodzi o myślenie o rzeczach w sposób systematyczny. Nasze mózgi nie są do tego przystosowane. Jesteśmy zaprogramowani do bycia redukcjonistami, by myśleć kategorycznie. Nie widzimy relacji systemowych i stąd cały ten sens nauki i metody naukowej, a właściwie naukowego światopoglądu, który prowadzi do nauki o systemach; ponieważ cała natura jest jednym wielkim systemem. Dlatego też trzeba mieć zrozumienie nauki o systemach, aby zrozumieć systemowy rasizm i prawie każdy inny rodzaj integracyjnego złożonego zjawiska - czyli właściwie każdy rodzaj.
W 1967 roku opublikowano książkę pod tytułem Black Power: The Politics of Liberation (Czarna Siła: Polityka Wyzwolenia) autorstwa Charlesa V. Hamiltona i Stokely'ego Carmichaela. Niektórzy mogą znać nazwisko Stokely Carmichael. Jest on bardzo znaną postacią w amerykańskim ruchu na rzecz praw obywatelskich. I w tym tekście wprowadzono bardzo ważną koncepcję „rasizmu instytucjonalnego”. W książce czytamy, cytuję: „Rasizm jest zarówno jawny, jak i ukryty. Przybiera dwie ściśle ze sobą powiązane formy: indywidualni biali działający przeciwko pojedynczym czarnym oraz w działaniu ustalonych i szanowanych sił w społeczeństwie, które spotyka się znacznie mniejszym potępieniem niż ta pierwsza forma. To nie znaczy, że każdy Amerykanin świadomie uciska czarnych, nie musi tego robić, instytucjonalny rasizm był celowo podtrzymywany przez strukturę władzy oraz przez bezwład obojętności i brak odwagi ze strony białych mas, a także drobnych urzędników." - koniec cytatu.
Carmichael kontynuuje, cytat otwarty: „Kiedy biali terroryści zbombardują czarny kościół i zabijają pięcioro czarnych dzieci, to jest aktem indywidualnego rasizmu, powszechnie ubolewanego przez większość grup społecznych. W tym samym mieście, Birmingham, Alabama, umiera 500 czarnych dzieci każdego roku z powodu braku jedzenia, odpowiedniego schronienia i placówek medycznych, a tysiące innych jest niszczonych i okaleczanych fizycznie, emocjonalnie i intelektualnie z powodu warunków ubóstwa i dyskryminacji w czarnej społeczności. To jest funkcja instytucjonalnego rasizmu”. Koniec cytatu.
Jeśli o mnie chodzi, rasizm instytucjonalny jest w zasadzie rasizmem systemowym. Definicja Carmichaela wykorzystuje niejasną kombinację intencji i ich braku, gdzie rezultaty mogą wystąpić z powodu długoterminowych zjawisk systemowych, którymi jest ubóstwo lub instytucje, które są fundamentalnie bigoteryjne i świadome, takie jak, powiedzmy banki - ktoś idzie po pożyczkę i spotyka się z odmową jej udzielenia. Ten proces odrzucenia nie będzie wyglądał na jawnie rasistowski, ale za kulisami decyzje były rasistowskie, stąd rasizm instytucjonalny. Jest to fasada. Ale głębsze zrozumienie tutaj - i co jest tym do czego zmierzam - jest to, że rasizm systemowy ostatecznie dotyczy rasistowskich skutków bez rasistowskich zamiarów. Chodzi o zbieżność czynników, które zostały wprawione w ruch, które nieustannie, w sposób systemowy, gnębią grupę ludzi bez żadnych agentów, w jakikolwiek sposób powiązanych z tym rezultatem, mających rzeczywiste rasistowskie zamiary. Mam nadzieję, że ma to sens. Rasistowskie skutki, bez rasistowskich zamiarów.
czytaj dalej czesc 2
submitted by luke_osterdam to u/luke_osterdam [link] [comments]


2020.10.22 23:13 luke_osterdam REVOLUTION NOW! with Peter Joseph ep1 Polskie Tłumaczenie part 1/3

REVOLUTION NOW! with Peter Joseph
Epizod 1 01 Wrzesień 2020
-Transkrypt Audycji- czesc 1/3
Dzień dobry, dobry wieczór, dzień dobry wszystkim. Tu Peter Joseph i witam w Revolution Now! (Rewolucji Teraz!). Jest to 30-minutowy program cotygodniowy w każdy wtorek. Na razie będzie to tylko program audio, ale myślę, że w przyszłości rozszerzymy go o wideo. Będzie to mniej więcej seria wykładów przez pierwsze kilka tygodni, ale ostatecznie rozszerzony zostanie o wywiady i inne rodzaje interakcji.
Warto wspomnieć, że ten program będzie w pewnym sensie powiązany z artykułami publikowanymi za pośrednictwem platformy Medium. Artykułami opisanymi bardziej szczegółowo. Faktycznie, temat dzisiejszego podcastu będzie lepiej wyrażony prawdopodobnie w artykule, który ukaże się wkrótce na Medium [En] [PL], na temat amerykańskiego rasizmu i jego historii, o którym będę dziś mówić po kilku wstępnych komentarzach.
Jako że jest to podcast inauguracyjny odpowiem na kilka pytań: „Dlaczego Revolution Now!? Czy to tylko mała parodia 'Democracy Now''(Democracji Teraz) ?. Cóż, po pierwsze, byłem bardzo sfrustrowany, że nawet jeśli masz litanię (rodzaj długiej modlitwy/pacierza albo najzwyczajniej lista) telewizyjnych programów politycznych i społecznych dotyczących wiadomości, zajmujących się analizą tego, co dzieje się z bieżącymi wydarzeniami, itp., jak również inne programy, niektóre o nastawieniu teoretycznym, które debatują o tajnikach tego czy tamtego, kapitalista kontra komunista - dwoistość - i innych tego typu rzeczach, na których mi nie zależy, to nie było dotąd Show (programu, podcastu, itp), który naprawdę w pierwszej kolejności obejmowałby pilność tego, z czym jako gatunek ludzki mamy obecnie do czynienia, biorąc pod uwagę zbieżność negatywnych trajektorii od niszczących skutków nierówności społeczno-ekonomicznych, coś, o czym bardzo obszernie pisałem w mojej książce The New Human Rights Movement, do nieustannego i ciągłego niszczenia środowiska poprzez zanieczyszczenie, przekroczenie możliwości wydobywczych wydobywanych zasobów naturalnych, oraz utratę różnorodności biologicznej.
Każdy system podtrzymywania życia na Ziemi podupada. Pod parasolem tych dwóch kwestii, nierówności społeczno-ekonomicznej i degradacji ekologicznej, tak naprawdę leży moja analiza i moje zainteresowanie, ponieważ te dwie najistotniejsze kategorie obejmują kaskadę innych problemów systemowych. Dookoła mamy do czynienia z pewnego rodzaju ograniczeniem w myśleniu i dlatego ten program, oprócz promowania tej jakże pilnej sprawy, promować będzie określony światopogląd i mówić o tym jak analizować te problemy i jak je rozwiązać. Przykro mi to mówić, ale właściwie to to (to o czym zaraz wspomni) sprawiło, że od jakiegoś czasu mało się udzielałem, ponieważ w tym momencie jestem całkowicie niewzruszony, jeśli chodzi o tradycyjnie sposoby myślenia aktywistów czy protesty na ulicy, czy tworzenie petycji, czy jakieś ogólne lobbowanie ... lobbing, oczywiście, termin lobbing tak naprawdę oznacza po prostu publiczny apel do rządu. Oczywiście zostało to dzisiaj zdefiniowane na nowo, ponieważ lobbing jest podstawą biznesu, I oznacza zasadniczo ‘’władać rządem’’, mieć go w garści, myślę, że rozumiecie, o co mi chodzi.
Wszystkie te rzeczy, które ludzie rutynowo robią w tym politycznym tańcu, nie sprawdzą się w przypadku problemów, które pojawiły się w obecnym czasie. Będą marginalnym postępem. Nie mówię, że ci, którzy angażują się w tradycyjny aktywizm, nie przyczyniają się do pozytywnych zmian, ale rodzaje problemów, z którymi mamy obecnie do czynienia, szczególnie w kategorii ekologicznej degradacji i nierówności społeczno-ekonomicznych, nie zostaną rozwiązane przez powszechne zmiany polityczne i podstawowy proces demokratyczny, jaki znamy. Czemu? Bo siły innych procesów systemowych ingerują w ideę demokracji i ograniczają jej możliwości.
Wyobraź sobie łódź na oceanie. Łódź to system, OK? Został stworzony, aby pomieścić rzeczy, by pływać po i być bezpieczny na wodzie. Ten system jest silny w pewnych środowiskach. Jeśli umieścisz łódź na jeziorze, zachowa ona swoją integralność, ale co się stanie, jeśli wrzucisz ją do oceanu podczas gigantycznej burzy, a fale będą coraz większe i większe? Wtedy integralność tej łodzi, do pozostania pod kontrola, czy chociażby do utrzymania się na powierzchni wody staje się wątpliwa.
Czemu? Ponieważ istnieją dwa różne systemy, z których jeden jest silniejszy od drugiego. Podobnie i tym razem posłużę się przykładem z życia, przyjrzyjmy się naszemu systemowi energii, a przynajmniej dominującemu systemowi energetycznemu wykorzystywanemu przez ludzkość w XX wieku, węglowodorom. Podczas gdy węglowodory sprzyjały, pchaniu ludzkość naprzód, napędzając przemysł i produktywność, to niestety negatywne efekty zewnętrzne związane z ich wykorzystaniem, jak tworzenie zanieczyszczeń poprzez spalanie tych substancji, nie idą w parze z systemem natury, ponieważ natura nie może wchłonąć tego poziomu zanieczyszczeń. Dlatego to doprowadza do destabilizacji ekosystemu. Wszyscy jesteśmy tego świadomi, ale podstawa działania polegać będzie na spojrzeniu na to pod katem analizy systemów.
Tak więc mamy dwa systemy, a jeden z nich jest silniejszy od drugiego w tym sensie, że może negatywnie wpłynąć na całą ludzkość i na zmienność produkcji samych węglowodorów z biegiem czasu i w miarę postępującego niszczenia spowodowanego zniszczeniem środowiska. Mam nadzieję, że zaczyna to mieć sens. Więc, w tej analogii ekosystem to ocean, a nasz węglowodorowy system produkcji energii to łódź I ta łódź nie jest w stanie przetrwać oceanu, jeśli ocean stanie się wystarczająco burzliwy.
OK. Po takim wprowadzeniu, wróćmy teraz do argumentacji politycznej, tego dlaczego tradycja polityczna i tradycja aktywistyczna są systemami, które nie są już wystarczająco silne, aby konkurować z innymi systemami, które mają inne intencje. Istniejący system, który stanowi największe zagrożenie dla demokracji, jest znany jako kapitalizm. Zanim staną ci włosy na karku z przerażenia, że Peter Joseph zamierza przeprowadzić jakąś prosocjalistyczną diatrybę, pozwólcie, że ponowie stwierdzenie, że faktem jest, że nie widzę tego przez pryzmat ideologii politycznej. W rzeczywistości nie widzę żadnej z tych rzeczy przez pryzmat moralny. Systemy działają lub nie działają, co zdefiniowane jest przez ich cele.
Uważam, że powinniśmy żyć w społeczeństwie, które jest zrównoważone (w sensie robiące niewielka lub żadna szkodę środowisku, którego jest częścią wraz z podtrzymywaniem siebie samego, wraz z własnym rozwojem), dba o ludzi, nie dlatego, że jest to właściwe (To oczywiście część mojego systemu wartości, ale technicznie nie jest to uzasadnienie); Musimy o siebie dbać, bo jeśli tego nie zrobimy, przestaniemy normalnie funkcjonować i każdy stanie się bardziej zagrożony. Musimy dbać o środowisko, ponieważ jeśli je zdestabilizujemy, staniemy się zagrożeniem dla siebie nawzajem. Fundamentalnym prawem ludzkiego zachowania jest to, że deprywacja i stres doprowadzą ludzi do działań i zachowań, które nie są racjonalne, szczególnie w grupach, jak widzieliśmy we wszystkich zamieszkach w Stanach Zjednoczonych i poza nimi.
Wiemy, że na przykład zamieszki i przemoc naprawdę nic nie zdziałają. Przykro mi to mówić, ale jeśli chodzi o postęp społeczny to nic nie zdziałają, gdyż jest to rodzaj reaktywności emocjonalnej i mogę was zapewnić, że jeśli obecne trajektorie będą się utrzymywać, czyli wzrost nierówności społeczno-ekonomicznych, wzrost ubóstwa, wszystko to obecnie bardzo mocno zaakcentowane przez COVID-19, w połączeniu z degradacją ekologiczną, która będzie przesuwać mury ludzkości coraz bliżej środka, to będziemy mieć uchodźców związanych ze zmianami klimatu, których już w zasadzie mamy, jednakże przybierze to znacznie bardziej formę epidemii, a wszystko będzie zmierzać na Zachód.
Raz jeszcze, wszystkie obecne przyszłe trajektorie są negatywne. W rzeczywistości jedyną pozytywną trajektorią, jaką ludzkość ma w tym momencie, jest jej innowacyjna zdolność do próbowania i namacalnego tworzenia nowych technologii i mechanizmów, aby rozwiązać te problemy szybciej, niż faktycznie je tworzymy. To jest, jakby nie było, wyścig, który widzimy teraz, szczególnie na poziomie ekologicznym.
Musimy spieszyć się, aby spróbować rozwiązać wszystkie te poważne problemy związane z naszą atmosferą, lądem, jeziorami i oceanami, epidemią plastiku; I faktycznie, ludzie opracowują technologię, i próbują to zrobić, ale musi to nastąpić szybciej niż pojawiają się problemy, bo nie jest to wyścig, który wygramy, jeśli wszystko pozostanie bez zmian.
To mając to już przerobione, wróćmy do mojej uwagi na temat niezgodności naszej gospodarki, systemu rynku pieniężnego, kapitalizmu i tego, czemu jest ona niekompatybilna z demokracją.
Czym jest system zachowani rynkowych? Moglibyśmy długo rozmawiać o różnych perspektywach instytucji kapitalizmu, o tym, jaka jest, jaka powinna być i tak dalej. Jest to dość wyczerpujące, ponieważ argumentacja zwolenników tego rodzaju systemu mówi, że do tej pory nie byliśmy w stanie go odpowiednio udoskonalić, dlatego wszystkie nierówności i nadużycia władzy, a cała lista problemów związanych z zachowaniami rynkowymi, są to po prostu pewne anomalie i musimy winić polityków czy coś w tym rodzaju, winić regulacje państwowe - co jest prawdopodobnie najbardziej powszechnym frazesem, idea, że wolny rynek powinien być po prostu wolny.
Cóż, przyjrzyjmy się innej koncepcji wolnego rynku. Nawiasem mówiąc, mówię o wolnym rynku, ponieważ u podstaw tego systemu leży ten koncept. Chociaż zawsze żyliśmy w gospodarce mieszanej, gdyż nie ma czystej gospodarki kapitalistycznej. Byłoby to technicznie niemożliwe ze względu na efekty zewnętrzne, które powstałyby i dla których obecnie rynki nie mają żadnych narzędzi, które pozwoliłyby im je kontrolować czy też rozwiązywać.
Etyka kapitalizmu to nadal koncepcja otwartego i konkurencyjnego handlu.
I oto mój punkt widzenia, jeśli chodzi o niekompatybilność tego rodzaju systemu gospodarczego i systemu społecznego w połączeniu z demokracją. Jeśli etyką jest swobodne kupowanie i sprzedawanie, jeśli to jest mechanizmem społeczeństwa, to gdzie wyznaczasz granicę tego, co można kupić i sprzedać? Widzicie, ja nie patrzę na ta łatwa w naginaniu (ulegliwa) naturę rządu jak na jakąś anomalną rzecz, w której ludzie wydają pieniądze, aby wpływać na rząd, czy też, w której istnieją ludzie którzy są dyrektorami lub znajdują się za drzwiami obrotowymi instytucji politycznych. Nie uważam tego za anomalne, ponieważ to jest sposób w jaki system po prostu się przejawia. Nasz system ekonomiczny mówi: ‘’kupuj i sprzedawaj wszystko’’, a my jesteśmy po prostu naiwni, mówiąc, że powinniśmy nakreślić linie dotyczące tego, co można kupić i sprzedać. Więc tak, jest to wolny rynek w takim sensie, że możesz swobodnie kupować polityków, jeśli cię na to stać.
Ponieważ cała hierarchia jest zbudowana przez porządek kapitalistyczny, że wszystkimi stosunkami między-klasowymi, przechodzącymi od klasy biednej przez średnia, do wyższej, do miliarderów, i do super bogatych, to w konsekwencji mamy system, w którym jest bardziej prawdopodobne, że władza i wpływy będą w rękach ludzi, którzy mają dużo pieniędzy; i dlatego tez zawsze będziemy mieć coś w rodzaju najwyższej grupy regulatorów, menedżerów lub gubernatorów jakiegoś rodzaju—używam tutaj języka systemowego—którzy będą przychylnie nastawieni w kierunku tego właśnie systemu, który, co będę nieustannie argumentował, desperacko wymaga zmiany lub dosadniej mówiąc musi zostać zastąpiony.
Tak więc macie tu wasza analizę systemu. Mamy ten system demokracji, jaki znamy, oparty na głosowaniu, oparty na podstawowym lobbingu i ''grassroots'' aktywizmie, macie aktywistyczną integrację tej fundamentalnej ścieżki politycznej: wybierajcie przedstawicieli politycznych i żyjcie nadzieja, że będzie lepiej. Ten system nie jest wystarczająco silny, aby przeciwdziałać systemowi ekonomicznemu, który dominuje nad wszystkim. To problem spójności. Ostatnią rzeczą, którą dodam na ten temat, jest to, że system biznesowy jest w rzeczywistości dyktatorski.
Mam nadzieję, że wszyscy to rozumieją. Prywatne dyktatury są tym, czym w rzeczywistości są firmy. Naprawdę doszukać się można niewielu wyjątków od tej reguły. Ludzie mogą udawać, że wewnątrz firmy przyjmują jakieś podejście społeczności demokratycznej do swoich biznesów, ale ostatecznie jest to jasna hierarchia z szefem, agentami i tak dalej. Jeśli biznes i rynki są przewodnią energią społeczeństwa—to właśnie to sprawia, że rzeczy się poruszają—co ma miejsce dzisiaj, a jednocześnie oczekujemy demokracji, która oznacza zrównoważone zaangażowanie społeczności, a nie systemy władzy, które ignorują wolę innych ludzi w społeczeństwie—to w takim razie ta sprzeczność powinna być dla Was jeszcze bardziej wyraźna. Jak można oczekiwać, że system oparty na dyktaturze biznesowej w jakiś sposób przełoży się na otwartą demokrację na szczeblu rządowym?
Szczerze mówiąc, jest to prawdopodobnie nawet bardziej naiwne, jeśli chodzi o pomysł powstrzymania całego lobbingu i wpływów finansowych, które są pełne we wszystkich krajach. Dodam jeszcze jedną rzecz. Ponownie. To jest temat dotyczący systemów. Próbuję nie zagłębiać się w to za bardzo, jeżeli chodzi o problem demokracji w obecnym otoczeniu gospodarczym. Jednakże poruszam więcej niż zamierzałem, ale to dlatego, że staram się podać przykłady relacji systemowych. Niektórzy mogą być zaznajomieni z badaniami przeprowadzonymi na Uniwersytecie w Berkeley (USA), które dotyczyły zmian wzorców zachowań, gdy ludzie się wzbogacają. Uderzające jest to, jak ludzie staja się bardziej apatyczni i bardziej skłonni do łamania pewnych szczególnych rodzajów praw, aby poczuć się lepszymi od innych.
Tak więc, o tych badaniach było już niejednokrotnie I szczegółowo pisane … Pisałem o tym dużo w mojej książce. Jest to kolejny problem, który należy wziąć pod uwagę. I jeśli jest to prawda, i przejawia się to na przestrzeni wszystkich populacji, to Ci, którzy wystawieni są na zwiększony dobrobyt, a co za tym idzie, władze, staja się zepsuci i całkiem odmiennymi ''porąbańcami''. Oczywiście nie wszyscy. Ale jeśli jest to statystycznie istotna zmiana psychologiczna, z jakiegokolwiek by to nie było powodu, a dokładniej ze zbieżności powodów—bo nie ma pojedynczej przyczynowości, jeśli chodzi o tego typu rzeczy—ale jeśli to prawda, to wtedy jest to nawet gorsze dla argumentu demokracji, ponieważ ludzie, którzy osiągną władzę dzięki swojemu sukcesowi finansowemu i biznesowemu, będą najprawdopodobniej najbardziej obojętni na los ludzkości z powodu tej psychologicznej modulacji. Jest to kolejny element oddziałujący na ten system.
czytaj dalej czesc 2
submitted by luke_osterdam to u/luke_osterdam [link] [comments]


2020.10.20 20:53 AlertBlacksmith2877 Mieć objawy COVID19 w Polsce...

Cześć wszystkim,
Z góry przepraszam, że z anonimowego konta, ale moje główne, na którym też się tu na erPolska wyrażam, łatwo dzięki googlom powiązać z moim real imieniem i nazwiskiem (niestety, tak sobie "sprzedałem" nick).

Co się w kraju dzieje, co mówią politycy, lekarze i foliarze - wszyscy widzą, przerzucają się na prawo i lewo argumentami, a ja chciałem opowiedzieć historię zwykłej rodziny ze Śląska.

Krótki rys historyczny - ja, młody człowiek tuż po 20-stce, który z przymusu ekonomicznego wrócił pod rodzinne strzechy, bo jego rodzimy biznes zostało zajechane przez obostrzenia, zamieszkuje sobie z rodzicami, w okolicach 50-tki.
Mama jest nauczycielką w szkole, ojciec, jak to na Śląsku - robi na grubie.

Jest 6 października, 3 nauczycielki z przedszkola trafiają na zdrowotne. Trzeba na szybko łatać dziury, więc różnego rodzaju zastępstwa, łączenia grup itp. doprowadzają, że moja mama trafia do grupy z przedszkolami (którymi zwykle się nie zajmuje) na 3h. Nauczycielki, które zachorowały, w momencie oddawania L4 przyznają, że czuły się już od kilku dni gorzej, jednak teraz nie są w stanie przyjść do pracy. Objawy: gorączka, kaszel, ból mięśni.
Na test na SARS-CoV-2 jednak nie zostają skierowane. Oficjalny powód? Brak wszystkich 4 objawów (sic!). Nieofcjalnie mówi się, że nie chcą wysyłać nauczycielki na testy, bo doprowadziłoby to do zamknięcia przedszkoli.

Jest 7 października, jedna z nauczycielek zdecydowała się pójść na test prywatnie. Wynik - pozytywny.
Zgłoszenie przez szkołę do sanepidu jest... niemożliwe, ponieważ sanepid nie odbiera telefonów. Po dodzwonieniu się, odmawia podejmowania jakichkolwiek działań.

Jest 9 października, mam cały dzień wrażenie, że noszę jakąś kulkę w gardle. Nie boli, ale przy przełykaniu jakby ograniczone możliwości.

Jest 10 października, dwie pozostałe nauczycielki ze względu na pogarszający się stan zdrowia zostają w końcu posłane na testy, praktycznie tydzień po wystąpieniu objawów.

Jest noc z 10 na 11 października, moja mama dostaje w nocy gorączki, ponad 38 stopni. W ciągu dnia 11.10 objawy nasilają się, gorączka, ogromny ból głowy, oczu, wszystkich mięśni, coraz silniejszy kaszel. Jesteśmy bezradni, bo jest niedziela.

Jest poniedziałek 12 października. Objawy wśród mamy nasilają się, dostaje teleporadę. Ze względu na brak utraty smaku i węchu - "mogę Panią na test wysłać, ale to więcej problemów, niż pożytku, poza tym jest tyle tych testów, że będzie trzeba czekać". I faktycznie tak było - w newsach pojawiają się zdjęcia z kolejek sprzed wymazówek na kilka h stania. Pytanie - mama nie jest w stanie sama dojechać, ale nie na tyle, że trzeba by wysyłać karetkę. Czy ktoś z rodziny może dowieźć ją autem? Na to pytanie nikt nie potrafi udzielić odpowiedzi. Przychodzą wyniki pozostałych dwóch nauczycielek: pozytywny. Pomimo poinformowania sanepidu, brak reakcji.

Jest noc z 12 na 13 października. Dostaję 39 stopni gorączki, czuję się jak przeżute gówno, ból wszystkich mięśni. Nasila się suchy kaszel. W ciągu dnia (wtorek) objawów dostaje ojciec, takie same jak ja z matką. Telefon do przychodni - najbliższa teleporada w czwartek (za dwa dni). Najs. Przypomnę, że do tej pory chodził do pracy, bo na kopalni "oficjalnie" pozostaje chorych na COVID tylko kilkoro, nieofjcalnie reszta na L4. Ojciec stanowi kluczową kadrę do utrzymania jakiegoś tam oddziału, bo działają w minimalnym składzie.

14 października - jeden z najgorszych dni: wszyscy wysoka gorączka, kaszel, przerzucamy między sobą tylko termometr i ibuprofen. Wchodzimy w tryb domowej kwarantanny - rodzice odseparowują sypialnie, nikt nie wchodzi, nikt nie wychodzi, jedzenie na dowóz.

15 października - telefon z teleporadą, spóźniony o ... 3h. Lekarz przeprasza, mówi, że natłok telefonów, których wykonał już o 25 więcej, niż przewidywano na ten dzień. Zaufany na tyle, że można wierzyć, że jest przeciażony. Opis przypadków i pierwsze słowa: Z kim miałeś kontakt i czy był to COVID. Oficjalnie kontaktu nie mieliśmy z COVIDem przecież, ale tłumaczymy, jaka jest sytuacja. "No, jak macie węch, nie mieliście kontaktu, to was nie poślę. Obserwujcie się, a ja wam powiem jak jest". I tu następuje litania: Jeżeli trzymamy się po japońsku, czyli "jako tako", to Sanepid zwyczajnie nie ogarnia, zakaźne nie ogarniają, w sumie to nikt nie ogarnia, wygląda to trochę na COVID, ale musielibyście ściemniać, że nie macie węchu i smaku, jeżeli w pracy u ojca się dowiedzą, ze to więcej, niż zwykłe L4 zrobią wszystko, żeby go... wywalić z pracy. Tak, jest nieoficjalna wytyczna na wszystkich kopalniach w Polsce - żadnych COVIDów chyba, że kopalnia jest nierentowna. Myślicie, że to co wygadywał człowiek, który przejebał 70 mln na wybory, które się nie odbyły, jest prawdą? Nie, nie odbyły się żadne testy przesiewowe na kopalniach, które przynosiły zyski. Jest ich kilka w Polsce. Nie ma wirusa, jak nie ma testów. Do tego, załoga wie, "co ma mówić w przychodni". Tak, żeby to nie był COVID, bo kopalnia pójdzie do zamknięcia. Jakoś to działało w lato, ale teraz, przy wysypie zakażeń, wymyka się to spod kontroli. Górnicy po prostu pracują z kaszlem, z wszystkim dopóki ich stan nie jest "zbyt ciężki", czyli dopóki nie ma gorączki i na wejściu termometr ich nie odrzuca na wejściu.

17 października - wszystkim ustepują gorączki, czyli po ok. 3 dniach. Kaszel dalej męczy, randomowe bóle głowy, zawroty, bóle oczu, kłucie w klatce. Niestety, z nocy 17 na 18 października jest ciężko: mama bardzo źle się czuje. Ciśnienie, puls, saturacja - tym co mam w domu i mogę zmierzyć: 70/40, 50 puls, saturacja 90%. Telefon na 112 - przedstawiam, jak jest, że podejrzenie, że takie parametry. W odpowiedzi słyszę: "Saturacja 90? Panie, nie zawracaj mi głowy, mam 4 karetki, gdzie ludzie mają saturację 50% i są właściwie nieprzytomni, a Ty mi z czymś takim dzwonisz. Stosować się do zaleceń POZ". Autentycznie się przeraziłem. To, co wszyscy mówią, zaczyna docierać - system jest martwy, a my pomrzemy w domach, bo nie będzie miał kto pomóc. Kolejne 7 nauczycielek zgłasza L4: wszystkie z pozytywnym wynikiem SARS-CoV-2.

18 października - parametry się poprawiły. Mama wciąż bardzo, bardzo, bardzo słaba, kłucie w klatce ją wykańcza, ale może w końcu swobodnie oddychać.

19 października wieczorem - wraz z ojcem tracimy węch i smak. Teoretycznie teraz moglibyśmy być zakwalifikowani do testu, ale: dziś (20) moglibyśmy dopiero dzwonić o teleporadę, zakładając, że gorączek nie mamy to dostalibyśmy ją pewnie znów za 2 dni, czyli w czwartek. Tam skierowanie na test, który na upartego pobralibyśmy w tym samym dniu (choć wątpię, więc pewnie piątek). Wyniki przyszłyby w weekend/poniedziałek - czyli pewnie z tydzień później, niż utrata smaku, no i już 14 dni po pierwszych objawach. Nie wiadomo, czy i jak uporałby się sanepid z ew. kwarantanną, którą i tak utrzymujemy we własnym zakresie.
Sanepid, po 2 tygodniach od pierwszych objawów decyduje, że placówka może przejść na zdalne nauczanie. Dwa tygodnie później, 8 nauczycieli pozytywnych później.

Na szczęście, każdemu z nas się już polepsza. Teoretycznie, na papierze nie wygląda to strasznie - "gorączka, suchy kaszel, zmęczenie" - ale w rzeczywistości odczucia są zupełnie inne. To nie jest grypa. Wielu z nas pewnie przejdzie to łagodniej, może bez żadnych objawów, albo podobnych do moich - koniec końców, na papierze "nie są straszne", to fakt. Ale ilość niepewności, strach, patrzenie jak z godziny na godzinę bliscy zaczynają dostawać objawów, jest przerażające - zwłaszcza jak wiesz, że nie ma lekarstwa, ani fachowej pomocy w szpitalu. System w Polsce nie tylko jest niewydolny - on po prostu nie działa. Nie bada się bezobjawowców. Dostać się na test dostają tylko nieliczni, z wszystkimi najgorszymi objawami, więc odsetek pozytywnych testów na poziomie 20% w Polsce i tak jest zaskakująco niski (a w takim UK jest to na poziomie 5%).

Jest jeszcze jedna rzecz - jak się okazało, kilka dni wcześniej, przed pierwszym zachorowaniem, w lokalnej parafii odbyła się wielka komunia, także wczesnoszkolnych dzieci (czyli przedszkolnych), które mają mnóstwo rodzeństwa. Zdjęcia do dziś wiszą w internecie - przeludniony kościół, może ze 2 lub 3 osoby noszą maski. Cztery dni później księża trafili na kwarantannę, ponieważ mieli pozytywne wyniki SARS-CoV-2. Ciekawe, gdzie powstało źródło zakażenia, które potem przeniosło się na lokalne przedszkole? Co więcej, później wyszło kilka historii, gdzie ludzie przyznali, że podczas tej komunii czuli się źle, czuli się źle nawet na kilka dni przed, ale - UWAGA - NIE CHCIELI IŚĆ ZROBIĆ TESTU, BO MIELI KOMUNIĘ, A POTEM WESELE W MIEJSCOWOŚCI X, WIĘC NIE CHCIELI TRAFIĆ NA EWENTUALNĄ KWARANTANNĘ. Tak, to są autentyczne słowa, które padły z ust co najmniej kilka osób, które potem były na tej komunii. Bylo chorzy, z objawami, wśród ludzi, bez maski. Dziękuję, kurwa.

Nie mam zrobionego testu do dziś, bo dopiero dziś się do niego kwalifikuję, ale na 99% jestem pewien, ze to COVID19. Moja historia pewnie jest za długa, nie jest dramatyczna, bo (na szczęście) nikt nie umarł, ale pokazuje co przeżywam od dwóch tygodni i widzę, jak rząd nie ma NIC pod kontrolą. NIC. Pozamykali granice, do dziś utrzymywane są ograniczenia lotnicze, gdzie statystyki IATA pokazują, że zakażenie w samolocie jest praktycznie niemożliwe, ze względu na warunki tam panujące. Tymczasem nakładają bzdurne limity w podróżowaniu samolotem, zamykają siłownie, a kościoły, czy szkoły zostają otwarte. Wszystko stoi na głowie, jest dokładnie na odwrót, jak powinno być.
W sumie cieszę się, że to już powoli za mną, bo za miesiąc będzie dramat, nikt nie dopcha się do testu, ani do respiratora, a to pewnie ja będę dowoził ludziom jedzenie. Nie zadawajcie sobie pytań - czy się zarazicie, tylko kiedy, bo do tego to doprowadza. Te statystyki, które teraz już wyglądają strasznie, są wysoce zaniżone, przez takich jak ja, przez takich, jak Ci z komunią i weselem, jak górnicy, jak nauczyciele, którzy na testy są niedopuszczani. Zostańcie w zdrowiu.
submitted by AlertBlacksmith2877 to Polska [link] [comments]


2020.10.13 09:51 szarkoz Czemu właściwie mają służyć testy na koronawirusa w Polsce?

Pytanie jest całkowicie poważne.
Naszły mnie te przemyślenia w związku z sytuacją, w której obecnie znajduje się moja bliska znajoma (30 l.) Krótka historia:
W czwartek (8 października) zaczyna czuć się źle. Wymioty, biegunka, gorączka, ból mięśni, zmęczenie. Znajoma akurat ma jednodniowy urlop na załatwienie pewnych spraw, więc przy okazji umawia się na teleporadę w swojej placówce medycznej. Lekarz wystawia L4 i przy okazji chce wystawić skierowanie na test na koronawirusa.
Test jednak musi być płatny w kwocie 500 zł, gdyż coś nie jest klepnięte (?) i nie można zrobić tego pod NFZ za darmo. Znajoma w takim razie odmawia, mówi, że to załatwi i umawia nową teleporadę na poniedziałek (12 października).
Nie wiem za bardzo o co biega z tym robieniem testu na NFZ zamiast płatnego (może ktoś zna szczegóły i wie o co chodzi), ale w każdym razie udaje się to załatwić.
W międzyczasie przez weekend do objawów dochodzi jeszcze kaszel, utrata węchu. Poważnie wygląda to na COVID.
W poniedziałek popołudniu podczas teleporady lekarz zleca wykonanie testu oraz izolację do czasu uzyskania wyniku.
Tu już pojawia się pierwszy absurd bo znajoma ma równocześnie się izolować oraz wybrać się na test. Nie ma prawa jazdy ani samochodu, a do najbliższego punktu blisko nie jest.
Pomimo tego, dzisiaj z rana, w tej kurewskiej, zimnej i deszczowej pogodzie wybiera się piechotą do ów punktu aby wykonać test. Czeka w kolejce w deszczu pół godziny, po czym zostaje odprawiona z kwitkiem, gdyż najbliższy wolny termin na zrobienie testu to 22 października!
Niech mi ktoś to proszę wytłumaczy. Do tej pory żyłem w przeświadczeniu, że testy na koronawirusa są do tego, aby wśród populacji wykrywać osoby zarażone i izolować je od innych, celem spowolnienia rozprzestrzeniania się wirusa. Tymczasem tutaj mamy sytuację, kiedy osoba potencjalnie zarażona choruje już 6-ty dzień, nie jest w stanie zrobić sobie testu. Mimo to i tak ma się izolować, co ma oczywiście sens, ale... po co właściwie ma być ten test? Żeby móc nie przechodzić kwarantanny? I tak dziewczyna czuje się na tyle źle, że nie da rady wychodzić z domu, poza tym po poniedziałkowej teleporadzie lekarz wystawił jej L4 do 22 października włącznie.
Czy tylko temu służy test? Żeby skrócić ewentualny czas izolacji? Żeby tylko nabijać statystykę zarażonych? Jak ktoś ma wszystkie objawy i lekarz na podstawie swojej diagnozy zleca test, to jaki właściwie jest sens tego testu, skoro równocześnie zlecona jest izolacja?
Czy tylko ja tego nie rozumiem, czy naprawdę mamy tutaj do czynienia z systemem, który totalnie nie działa. Państwo z dykty...
edit: mam update od znajomej, po kilku godzinach stania w deszczu w innym punkcie udało się jej na szczęście przetestować. Jutro ma dostać wynik. Mówię "na szczęście" chyba głównie dlatego, że przynajmniej nie było to stanie na marne.
edit 2: dzisiaj znajoma otrzymała wynik testu. Pozytywny.
submitted by szarkoz to Polska [link] [comments]


2020.10.11 18:34 BalQn r/Polacy, jakie jest wasze zdanie o polskich partiach narodowo-socjalistycznych, które powstawały w dwudziestoleciu międzywojennym?

Co jakiś czas na subie pojawiają się posty z newsami dotyczącymi szeroko rozumianego faszyzmu, gdzie w komentarzach ma niemal zawsze miejsce intensywna dyskusja dotycząca rzadziej treści samego newsa, lecz raczej nieśmiertelnego sporu o to, czy komunizm był lepszy, czy też gorszy od narodowego socjalizmu. Zazwyczaj przy takich sporach pojawia się choć jeden post wspominający o ,,lewicowym'' charakterze narodowego socjalizmu - co zastanawia mnie przy takich dyskusjach, to fakt, że obrońca takiego stanowiska niemal nigdy nie wspomina w nich o naszych rodzimych partiach narodowo-socjalistycznych, gdzie granica między nacjonalizmem a socjalizmem jest znacznie słabiej zaznaczona.
Być może na tę sytuację ma wpływ fakt, że są to partie niemal nieistniejące w publicznej świadomości - podręczniki szkolne ledwo wspominają o istnieniu Ruchu Narodowo-Radykalnego (ONR-Falanga), partii utożsamianej z najwyższym stopniem narodowego radykalizmu; żeby wiedzieć o istnieniu polskich narodowych socjalistów, trzeba częściej zagłębić się w artykuły naukowe czy publikacje, które nie są tak szeroko dostępne. Spośród dostępnych w internecie źródeł chyba najszerzej opisuje te ruchy publikacja ,,Rewolucja Narodowa'' Jarosława Tomasiewicza, która jest dostępna na Academia.edu, a także pojedyncze artykuły Olgierda Grotta, znawcy tematu. Spośród artykułów popularyzatorskich najobszerniejszy jest chyba ten Wojciecha Lady na forsal.pl.
Chociaż polskie partie narodowo-socjalistyczne mogą wydawać się raczej planktonem politycznym, nie należy ich bagatelizować - w końcu traktowały się bardzo poważnie, przypisując sobie niekiedy zmyśloną historię nawet dłuższą niż niemiecki narodowy socjalizm: organy prasowe największych partii narodowo-socjalistycznych na pierwszych stronach umieszczały słowa Mickiewicza z ,,Trybuny Ludów'' (,,Socjalizm, aby się kiedyś stać ogólnoludzkim, musi najpierw stać się narodowym [...]''), a ,,Swastyka'', gazeta Polskiej Partii Narodowo-Socjalistycznej ,,Swastyka'', zarzucała nawet Hitlerowi w swoim pierwszym numerze, że tak naprawdę jedynie sztucznie przeszczepił na niemiecki grunt ruch narodowo-socjalistyczny tworzony przez lwowską młodzież robotniczą przed Wielką Wojną, wykoślawiając go przy tym duchem pruskiego junkierstwa.
Muszę uściślić, że polskie partie narodowo-socjalistyczne powstawały jeszcze w latach 80. XIX wieku, lecz były to ugrupowania rozumiejące to pojęcie zupełnie inaczej niż ci późniejsi narodowi socjaliści, którzy byli już świadomi dokonań Hitlera w Niemczech. Na przykład w grudniu 1888 r. stworzono w Paryżu Gminę Narodowo-Socjalistyczną, która niebawem przerodziła się w Polską Narodowo-Socjalistyczną Partię - była to jednak jedynie kontynuacja Socjalistycznego Stowarzyszenia Lud Polski, które działało pod przewodnictwem sławnego socjalisty Bolesława Limanowskiego, utożsamiającego naród z ludem pracującym i pragnącego zespolić socjalizm z polskim patriotyzmem; na dodatek wszelki antysemityzm, czy to w formie wysiedlenia Żydów, czy też przymusowej asymilacji, uważano w tej partii za ,,niezgodny z rewolucyjnym sumieniem''. A późniejszy prezydent Polski, Stanisław Wojciechowski, był przecież czołową postacią ,,narodowych socjalistów'' w Związku Młodzieży Polskiej powiązanym z narodową demokracją.
Znaczącą zmianę wprowadził dopiero Związek Niezawisłych Narodowych Socjalistów powstały na początku XX wieku w Krakowie - chociaż podkreślał znaczenie trudu międzynarodowego proletariatu oraz powoływał się na Marksa i Engelsa, tak jego członkowie zaznaczali swoją chrześcijańską wiarę oraz byli gotowi poprzeć bojkot żydowskiego handlu i opisać udział Żydów w galicyjskiej Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej jako ,,transfuzyę obcych pojęć narodowościowych, obcej kultury i obcego interesu narodowościowego w organizm Polski''.
Zaznaczę też, że pisząc o partiach i ugrupowaniach narodowo-socjalistycznych, chodzi mi przede wszystkim o:
  1. grupę narodowo-socjalistyczną (tzw. ,,dagnanowcy'', od ich najwybitniejszego ideologa Kazimierza Dagnana, którego sylwetkę przybliża inny artykuł Tomasiewicza) w Narodowym Związku Robotniczym/Narodowej Partii Robotniczej:
• Dagnan już w czerwcu 1919 r. uznał istnienie walki klasowej oraz zaczął postulować konieczność uspołecznienia środków produkcji w miarę dojrzewania warunków gospodarczych i technicznych wyszkolenia proletariatu
• grupa uznawała kryzys marksizmu (,,fałszywej doktryny i zgubnej taktyki'', ,,czysto materialistycznego światopoglądu'', który się nie sprawdził się z powodu rozwoju prawa pracy i opieki socjalnej, wskutek których ,,czynnik pracy zostaje zrównany w obliczu prawa i państwa z kapitałem'') i nacjonalizmu (działanie krajów tylko na własną rękę miało się stać niepraktyczne w obliczu powiększania się współzależności narodów - niemniej odrzucono także proletariacki internacjonalizm) - dlatego też postulowała stworzenie ich syntezy, ,,Idei Wyzwolonej Pracy skojarzonej ściśle z pojęciem Wolnego Narodu jako samodzielnego ogniwa Ludzkości'' (,,Dążenia narodowe, mające na celu zapewnienie danej grupie etniczno-kulturalnej maximum szczęścia i dobrobytu muszą [...] zespolić się ze społecznymi ruchami szerokich mas wytwórców-robotników, stanowiących rdzeń organizmu narodowego'')
• materializmowi marksistowskiemu przeciwstawiano ,,idealizm dziejowy'', który uznawał ludzką wolę za ,,najwyższy regulator warunków bytu zbiorowości społecznej'' oraz pochwalał jedynie ciągłe działanie realizowane przez walkę i pracę
• dążono do oddolnego wykreowania ,,Rzeczypospolitej Pracy'', którą zamierzano stworzyć na drodze ewolucyjnego ,,usuwania grup i klas nieprodukcyjnych i pasożytniczych, a wchodzenie w ich miejsce grup wytwórczych'' przy pomocy związków zawodowych, spółdzielni spożywców i towarzystw oświatowych
• naród - podstawowa forma życia społecznego, ,,samodzielna, odrębna indywidualność kulturalna i duchowa'' oraz ,,organizm żyjący'' - stanowił wartość nadrzędną, której trzeba było podporządkować interesy każdej klasy społecznej (walkę klas dopuszczano dopiero w momencie, kiedy zagwarantowane będzie bezpieczeństwo państwa); narody zmuszone były według Dagnana prowadzić ciągłą walkę o byt
• postulowano konieczność demokratyzacji w życiu publicznym poprzez zastąpienie kapitalizmu (uznawanego za schyłkowy ustrój oparty na ,,wszechwładzy prywatnego kapitału'', ,,niesprawiedliwy i wprowadzający anarchię w życie społeczne i gospodarcze'') nowym ustrojem ,,socjalistyczno-demokratycznym'' chroniącym obywateli przed biurokracją
• Żydów potępiano za ,,fatalny wpływ rozkładowej, nihilistycznej, ekskluzywnej psychiki'', a ich naturę opisywano jako ,,negatywą i destrukcyjną''
• włoski faszyzm i nazizm krytykowano jako formy zdegenerowane - nazistów nazywano ,,przede wszystkim odwetowcami'' i ,,ordynardną bojówką antysocjalistyczną'', a Hitlera krytkowano za ,,sprzymierzenie się z najbardziej konserwatywnymi żywiołami''; bolszewizm (nazywany ,,faszyzmem więcej krwawym i despotycznym od innych faszyzmów'') oskarżano o wyzysk proletariatu, wynarodawianie nierosyjskich mniejszości i brak demokracji
• po zamachu majowym Narodowa Partia Robotnicza podzieliła się na NPR-Lewicę (gdzie narodowi socjaliści zostali zdominowani przez resztę partii preferującej socjalistyczny program) i NPR-Prawicę (która popierała numerus clausus dla Żydów oraz deklarowała pod koniec lat 30., że ,,NPR jest partią polityczną walczącą o Wielką Narodową Katolicką Polskę, bez Żydów, masonów i komunistów''; jednocześnie jednak prowadziła rozmowy zarówno z Obozem Narodowo-Radykalnym, jak i z Komunistyczną Partią Polski)
2) Partię Narodowych Socjalistów (powstała wokół środowiska powiązanego z ,,Narodowym Socjalistą'', organem prasowym radykalnej części NPR-Lewica):
• symbolem partii były skrzyżowane sierp i młot (kojarzone z komunizmem) połączone z pionowo umieszczonym Szczerbcem (wykorzystywany często przez środowisko powiązane z prawicowym Stronnictwem Narodowym); krakowski oddział PNS wybrał sobie na symbol białą trójramienną jarzenicę z krzyżem umieszczoną na czerwonym polu - głoszono, że pomimo pewnego podobieństwa do swastyki jest to symbol nawiązujący do ,,odwiecznej prasłowiańskiej tradycji’’ podkreślający przynależność do świata aryjskiego i zaznaczający odrębność świata słowiańskiego
• członkowie PNS nosili mundury, pozdrawiali się ,,salutem rzymskim’’ i śpiewali często używany przez środowisko narodowców ,,Rotę’’, lecz jednocześnie obchodzili Święto Pracy, zwracali się do siebie ,,towarzyszu’’, używali hasła ,,Proletarjusze Polscy łączcie się!’’ i posługiwali się niekiedy pieśnią ,,Gdy Naród do boju’’, hymnem ruchu ludowego
• rdzeniem idei ,,narodowego socjalizmu'' był idealizm (,,dążenie ducha ludzkiego ku doskonalszym formom współżycia społecznego), poprzez który planowano dokonać syntezy nacjonalizmu i socjalizmu (komunizm traktowano jako ,,czysto materialistyczny światopogląd'' sprawiający, że ,,cel życia skupia się na punkcie żarcia i użycia'') - głoszono, że ,,Nasz nacjonalizm - jest społecznym, a nasz socjalizm jest narodowym. [...] konsekwentny nacjonalista musi być socjalistą i odwrotnie''; narodowy socjalizm rozumiano jako ,,światopogląd oparty na najgłębszej miłości do Narodu'' i ,,TWÓR POLSKIEGO DUCHA [...] poszukującego drogi do wielkości i wolności Polski przez wyzwolenie Ludu Pracującego''
• dążono do stworzenia ,,Narodowo-Socjalistycznej Rzeczypospolitej Pracy'' - demokratyczno-republikańskiego ,,Mocarstwa Społecznego, zbudowanego na fundamencie swobody, praw i dobrobytu człowieka pracy'', gdzie senat zostałby zastąpiony przez izbę stanowiącą reprezentację organizacji zawodowych oraz nie byłoby miejsca dla rządów jednej partii
• naród - ,,podstawowe ogniwo ogólno-ludzkiej cywilizacji'' i ,,najwyższa i jedyna trwała postać życia zbiorowego społeczeństw'' - był wartością nadrzędną względem interesów klasy robotniczej; naród polski miał być w swoim kraju gospodarzem dzierżącym wszelkie stanowiska urzędnicze i dążącym do zlikwidowania ,,wpływów elementów obcych'' (zwłaszcza żydowskich i niemieckich) oraz do uzyskania pełnej niepodległości poprzez ,,wyzwolenie się z jarzma obcego kapitału, zniszczenie okupacji żydowskiej, zlikwidowanie obcych agentur i społeczne wyzwolenie polskiego świata pracy''
• postulowano autonomię narodowo-kulturalną i równe prawa obywatelskie dla mniejszości ,,lojalnych'' względem narodu - wykluczano z niej Żydów uznawanych za ,,zwartą grupę gospodarczo religijną i odrębną rasowo'' oraz ,,najdrapieżniejszych twórców i agentów kapitalizmu'', którzy ekonomicznie stanowią ,,element pasożytniczy'', a którego ,,okupacja'' wydziera Polakom ,,chleb, pracę i ziemię''; PNS głosiła konieczność wysiedlenia Żydów z Polski do ,,niezawisłego państwa żydowskiego'' oraz łaskawym okiem spoglądała na takie antysemickie zachowania, jak bojkot żydowskiego handlu, numerus clausus czy pozbawianie praw politycznych - była jedynie przeciwna asymilacji, uważała bowiem, że ,,przez wchłonięcie krwi czteromiljonowej masy grozi narodowi polskiemu degeneracja, zupełne zatracenie cech narodu słowiańskiego i zwyrodnienie ducha polskiego''; poza pojedynczym publicystą Erazmem Samborskim PNS unikała jednak akcentów rasistowskich w stosunku do ludności o innym kolorze skóry
• sprzeciwiano się kapitalizmowi utożsamianemu z Żydami - nazywano go ,,międzynarodowym Molochem kapitału, który w pogoni za zyskiem nie zna granic państw ani różnic poglądów'', uznawano za schyłkowy ustrój cechujący się kosmpolityzmem i nieefektywny ekonomicznie, co pokazał Wielki Kryzys; PNS - reprezentująca ,,nacjonalizm plebejski'' polskiej klasy pracującej proletariatu, chłopstwa, drobnomieszczaństwa i inteligencji - głosiła także populistyczne hasła bezklasowej solidarności społecznej, którą kapitalizm zakłócał: ,,Oni - ta mała garstka darmozjadów i pijawek - mają pełne kasy, my zaś - setki miljonów ludzi pracy - mamy nadzieję coraz większego obniżania zarobków''; narodowy socjalizm zmuszony był zastąpić ustrój kapitalistyczny, który ,,poniósł klęskę w biednej i zacofanej Polsce'' – należało zatem zlikwidować w Polsce giełdę, lichwę i kartele
• socjalizm rozumiano jako ,,system gospodarczy, w którym własność środków wytwarzania należeć będzie do państwa oraz zorganizowanych zrzeszeń wytwórców i samorządów, pozostających pod ogólnym kierownictwem organów państwowych''; postulowano także ,,konieczność upaństwowienia i uspołecznienia przemysłu, banków i w ogóle środków produkcji'' - uspołecznienie postrzegano jako udział pracowników w zyskach przedsiębiorstw możliwy dzięki obecności związków zawodowych; zamierzano także skrócić czas pracy do 24 godzin tygodniowo bez zmniejszenia zarobków (co według PNS zmniejszyłoby spożycie, a co za tym idzie zwiększyłoby bezrobocie)
• w ramach polityki rolnej postulowano stworzenie ogromnej liczby samowystarczalnych gospodarstw rolnych poprzez ,,śmiałą i radykalną'' parcelację, a w późniejszym okresie nawet kolektywizację rolnictwa: planową organizację produkcji rolnej pod kontrolą państwa i współpracę między rolnikami w podlegających państwu spółdzielniach rolnych
• krytykowano imperializm i narodowy egoizm wielkich mocarstw (nie wykluczano utworzenia w dalekiej przyszłości jakiegoś ,,powszechnego związku narodowo-socjalistycznych republik, jako organizacji współpracy kulturalnej i gospodarczej ludów, przy zachowaniu ich jedności narodowo-politycznej) oraz ,,neokolonializm’’ (podział na narody pierwszej i drugiej klasy - ,,Anglosasi’’ nie chcieli zgodzić się na sprawiedliwy podział kolonii między mniejsze narody europejskie, a Polaków rzekomo traktowano w Europie jako ,,naród na pół kolonjalny’’ i ,,murzynów Europy, służących za gnój pod wzrost potęgi obcych mocarstw’’), lecz popierano kolonializm z obawy, że w przypadku wyzwolenia się ujarzmionych ziem musiałoby dojść także do walki z ,,rasami kolorowymi’’
• popierano panslawizm mający stanowić obronę przeciwko wpływom niemiecki dzięki stworzeniu Bloku Słowiańskiego - ,,potężnego bloku polityczno-gospodarczego’’ tworzącego samowystarczalny system gospodarczej współpracy dla obrony przed rabunkową eksploatacją kolonjalną wielko-kapitalistycznych mocarstw’’; nawoływano także do współpracy z innymi narodami słowiańskimi, także ze Związkiem Radzieckim, który uznawano obok Polski za najsilniejsze państwo słowiańskie w regionie (dostrzegano także pozytywne aspekty ,,umiarkowanej, realnej’’ polityki Stalina, która umożliwiła przejście w Rosji ,,od dyktatury proletariatu do demokracji robotniczo chłopskiej’’)
• odcinano się od faszyzmu Mussoliniego (krytykowanego za utrzymanie systemu kapitalistycznego we Włoszech) i nazizmu Hitlera (w ,,Katechizmie Narodowym Polskiej Klasy Pracującej’’ padało pytanie: ,,Czy PNS jest naśladownictwem hitleryzmu lub faszyzmu? - Nie jest, (...) gdyż program swój buduje na podstawie duchowych oraz materialnych potrzeb i dążeń Narodu Polskiego’’), a autorów porównań do tych ruchów wyzywano od ,,kapitalistów, czerwonych międzynarodówek i żydów’’ pragnących odstraszyć „masy pracujące” od zorganizowania się w „narodowy obóz do walki z wyzyskiem społecznym, demoralizacją i nędzą, na której żerują’’; na łamach narodowo-socjalistycznej prasy ostrzegano, że ,,Akcja hitlerowska dzisiejszych Niemiec jest niemniej groźną, niż nawała bolszewicka w 1920 roku’’ a ,,Adolf Hitler wymordował około pięćdziesięciu wybitnych hitlerowców. [...] Jeśli był on zdolny do takich metod walki wewnątrz własnego społeczeństwa - do czego będzie on zdolny w stosunkach z innymi narodami i państwami?’’; na dodatek nazywano Hitlera ,,manekinem w ręku prawicy społecznej’’, a Trzecią Rzeszę ,,dyktaturą chamstwa i munduru’’; pozytywne aspekty wspomnianych faszyzmów dostrzegano jedynie w takich innowacjach, jak ,,ideał narodowy zamiast materializmu’’, ,,zjednoczenie narodu’’ czy ,,rozwianie legendy o potędze żydowskiej’’ (,,Były murarz i były wielki bojownik ruchu socjalistycznego we Włoszech - Mussolini zdołał w narodzie swoim obudzić ducha, wskrzesić go do życia w momencie najkrytyczniejszym dla państwa włoskiego (…) Malarz Hitler pomimo ze wszech stron napierającego bojkotu dopiął swego. Pociągnął naród do odnowienia państwa, zdołał wyrwać naród z bagna międzynarodowego żydostwa. Walka powiodła się na całym froncie - bowiem Hitler osiągnął swój cel. Zniszczył doszczętnie komunizm, w niwecz obrócił marksizm, wyeliminował ze społeczeństwa międzynarodowych pasożytów zamykając ich w obozach koncentracyjnych’’)
• PNS - uznająca chrześcijaństwo za jedyną prawdziwą religię i deklarująca zamiar przekładania jego zasad na życie codzienne - dążyła jednocześnie do utworzenia kościoła narodowego, gdyż słowiański charakter narodu polskiego był według niej bardzo zbliżony do etyki chrześcijańskiej jeszcze w czasach pogańskich (,,Słowianie to lud […] łagodny, pełen bojaźni Bożej i głęboko religijny'')
3) Narodowo-Socjalistyczną Partię Robotniczą (która już w 1933 r. rozbiła się na kilka drobnych ugrupowań, pomiędzy którymi największą różnicę stanowiły organy prasowe, wokół których skupiona była działalność partii - ,,Błyskawica’’, ,,Jedna Karta’’, ,,Nasza Polska’’ lub ,,Hasło Narodowe’’ - ogólnie określa się to środowisko mianem ,,wiśniowych koszul’’):
• za głównych prekursorów ruchu narodowo-socjalistycznego w Polsce uznawała Adama Mickiewicza i wspomnianego wcześniej Bolesława Limanowskiego (powołując się na jego cytat ,,Patriotyzm i socjalizm nie tylko nie są przeciwnymi sobie, ale się wzajemnie potęgują’’)
• pojęcie narodu - ,,zespołu jednostek o jednakowych właściwościach ducha i ciała’’ oraz ,,bezwzględnej wartości, wymagającej podporządkowania interesów jednostki’’ - łączono z nakazem obrony niepodległości i mocarstwowości Polski, kraju, gdzie jedynym gospodarzem był naród polski (,,Obcych nie wolno w Polsce zatrudniać, póki jest choć jeden bezrobotny Polak! […] Polak winien kupować tylko u Polaka! […] Żądamy polskiej ziemi dla tych, co będą państwa polskiego bronić’’)
• gwarantowano wszystkim mniejszościom - poza żydowską i niemiecką - ,,pewne prawa obywatelskie, z wyłączeniem uprawnień w dziedzinie politycznej’’, jeśli tylko okażą swoją ,,lojalność’’ wobec narodu polskiego; Żydów traktowano jednak jako synonim międzynarodowej finansjery oraz jako ,,apostołów ,Złotego Cielca’ i światopoglądu materjalistycznego’’, których nie da się zasymilować ze względu na ich ,,obcość rasową i psychiczną’’ - NSPR chciała się ich zatem pozbyć z kraju poprzez deportację, ,,równy podział żydostwa między wszystkie narody świata’’
• spośród polskich narodowo-socjalistycznych partii najśmielej odnoszono się do inspiracji niemieckim nazizmem, przez co padały na nią oskarżenia o pozyskiwanie funduszy dzięki pomocy kapitału Trzeciej Rzeszy; chociaż próbowano odcinać się od takich oskarżeń krytyką ustroju Trzeciej Rzeszy na łamach prasy (na przykład wykazywano podobieństwa między niemieckim faszyzmem a ,,żydostwem’’), tak NSPR była gotowa poprzeć Anschluss Austrii, jeśli miało to oznaczać jednoczesne przekazanie Polsce Opolszczyzny i południowej części Prus Wschodnich, pochwalała hitlerowski model rządów ,,wodza’’ odpowiedzialnego za podejmowanie politycznych decyzji w imieniu narodu, a jej członkowie dumnie określali się ,,faszystami’’
• NSPR miała chrześcijański charakter - pewien członek tej partii pisał: ,,Jestem chrześcijaninem – wierzę, iż Chrystus został umęczony za głoszenie prawdy - dla tego nie śmiem wyrazić się źle o swojej religii’’ - co ciekawe, ,,Wytyczne programu’’ NSPR głosiły ,,zasadę wolności religijnej, o ile ta nie stoi w sprzeczności z ogólnemi zasadami moralności’’
• członkowie partii deklarowali także robotniczy charakter swojego ugrupowania – wspomniany powyżej publicysta NSPR pisał też ,,Jestem robotnikiem - walczę o byt, poszanowanie i podniesienie godności człowieka pracy’’; krytykowano kapitalizm za jego ,,kosmopolityczny charakter’’ i ,,egoistyczny materializm’’, a także postulowano solidaryzm społeczny z biedotą, szczególnie z klasą robotniczą idealizowaną jako ,,najbardziej polska klasa’’; stworzono również teorię, według której proletariat krajów rozwiniętych miał być zainteresowany w wyzysku zarówno kapitału, jak i proletariatu krajów mniej rozwiniętych
• w gospodarce proponowano upaństwowienie ,,wielkokapitalistycznych przedsiębiorstw’’, sprzeciwiano się tworzeniu spółek akcyjnych i karteli (w miejsce których miały powstać ,,drobny przemysł i handel, oparty na zasadach chrześcijańskich’’), a także wyrażano niechęć do etatyzacji (która ,,nie dopuszczała czynnika inicjatywy prywatnej’’); nie zamierzano znosić własności prywatnej, gdyż mogło to grozić anarchią
• głośno obnoszono się z niechęcią do demokracji i pomysłem zlikwidowania wszystkich partii, które zastąpiłaby rządząca monopartia-Izba Gospodarcza reprezentująca wolę narodu (,,zorganizowanie się Narodu Polskiego w jeden zgodny i karny obóz’’, czyli w gruncie rzeczy ,,Dyktatura Narodu’’); władzę wykonawczą sprawowałby w wymarzonym państwie NSPR prezydent pełniący jednocześnie funkcję prezesa rady ministrów
4) Narodowo-Socjalistyczną Partię Miast i Wsi (powstała z pewnej frakcji NSPR po jej zdelegalizowaniu w połowie lat 30.):
• utożsamienie nacjonalizmu z socjalizmem (,,Ruch narodowo-socjalistyczny stojąc na platformie skrajnego nacjonalizmu jest równocześnie ruchem nawskroś robotniczo-radykalnym’’)
• skrajny antysemityzm (nazywanie Żydów ,,dziczą gorszej od zwierzęcej’’ i ,,potworem, w którego towarzystwie wysoce niebezpiecznym żyć’’ oraz postulat tworzenia dla tej mniejszości gett albo wysiedlanie jej na Madagaskar lub do Ugandy), który łączono z antykapitalizmem (,,Cały kapitalizm w Polsce współczesnej jest skupiony w rękach żydowskich. Wypowiadając walkę żydostwu, zwalcza się tym samym kapitał zagraniczny, który wyzyskuje robotnika polskiego. Kapitał żydowski, mszcząc się za pogromy, a równocześnie dla osiągnięcia jeszcze większych zysków, wywołał rewolucję w Rosji, a ostatnio w Hiszpanii, teraz zaś chce zrobić w Polsce to samo’’), przy czym nie dostrzegano różnicy między ,,żydowskimi bogaczami’’ a żydowskim proletariatem (,,Dwie w Polsce są partje: pierwsza - polskie dziady; druga bogate żydy’’)
• głoszenie haseł plebejskiego nacjonalizmu idealizującego ,,rdzennie polskie masy’’ - ,,polskiego rzemieślnika, robotnika i rolnika’’ - kapitalistyczne klasy posiadające miały się składać z dręczonej degeneracją arystokracji i dręczonej kosmopolityzmem burżuazji (w skład której wchodziło także Stronnictwo Narodowe, które ,,nie dba o masy robotnicze polskie’’)
• w gospodarce ,,spolszczenie’’ przemysłu (kopalń, hut, fabryk) poprzez jego nacjonalizację
• sprzeciw wobec władzy sanacyjnej wyrażany w takich postulatach, jak ,,odwrót od metod represyjnych’’, likwidacja rządów komisarycznych oraz zachowanie i wzmocnienie niezależności sądownictwa
• odcinanie się od faszyzmu (,,Faszysta to ten, kto ratuje własnych kapitalistów przed atakiem mas robotniczych’’; ,,Faszyzm w Polsce jest niemożliwy, po prostu nie ma dla kogo zrealizować’’) przy jednoczesnym uznaniu jego zalet (,,Faszyzm ceni czyn […] Faszyzm to silna, sprężysta, szybko działająca władza […] Faszyzm to twórczość’’) oraz nazwaniu faszystowskich Włoch, nazistowskich Niemiec i Związku Radzieckiego ,,państwami lewicy narodowej’’
• potępianie komunizmu i Polskiej Partii Socjalistycznej (określanej złośliwie ,,Polską Partią Szabesgojów’’) za ,,uległość wobec żydów’’ przy jednoczesnym chwaleniu Stalina za przeobrażenie bolszewizmu w ,,rosyjski narodowy nowokomunizm’’; na łamach gazety ,,Polska Karta’’ padły nawet słowa ,,Gdyby nie wiara w Boga, stalibyśmy się komunistami...’’
Chociaż za jedną z większych partii narodowo-socjalistycznych uznaje się także Radykalny Ruch Uzdrowienia (co prawda niektórzy badacze są skłonni uznawać ją także za partię monarchistyczną), zdecydowałem się o nim nie wspominać, bo to istny groch z kapustą stanowiący wymieszanie programów wszystkich wspomnianych wcześniej ugrupowań, który na dodatek w niewielkim stopniu przejmował się różnicami między nacjonalizmem a socjalizmem. Wystarczy wspomnieć, że dla lidera tego ruchu - Józefa Kowala-Lipińskiego - taki samymi autorytetami byli zarówno Hitler i Mussolini, jak i Stalin i Mustafa Kemal, oferował swoją pomoc reprezentującemu sanację Rydzowi-Śmigłemu, a ,,Front Pracowników Umysłowych’’, organ prasowy RRU głosił tak sprzeczne hasła, jak przykładowo ,,Zwalczamy szkodliwy socjalizm, komunizm i kapitalizm’’.
Wymienię jeszcze te mniejsze i nie tak liczące się w polityce partie narodowo-socjalistyczne, jakie powstawały w latach 30, żeby uzmysłowić, jak różnie rozumiały one ,,narodowy socjalizm'':
Polska Partia Narodowo-Socjalistyczna ,,Swastyka’’ - skupiona wokół wspomnianej wcześniej gazety ,,Swastyka’’, złożona z byłych członków Legionów Polskich, którzy popierali dyktaturę Józefa Piłsudskiego; była niechętna hitlerowskiemu antysemityzmowi z przekonania, że większe zagrożenie dla Polski stanowią Ukraińcy i Niemcy, które ,,zrabowały nam ziemie nad Odrą i Łabą, wyrzynając tysiące naszych braci’’); postulowała także stworzenie polskiego kościoła narodowego bez celibatu i ze spolszczoną liturgią
Polska Partia Socjalistyczna ,,Front Narodowo-Socjalistyczny’’ - mocno proniemieckie i antysemickie ugrupowanie utworzone w okolicach Łodzi, najprawdopodobniej finansowane przez partię nazistowską; krytykowało protekcjonizm i autarkię w gospodarce, zachęcało do wysiedlenia Żydów z Polski i wprowadzenia niekorzystnej dla nich segregacji rasowej (zakazującej małżeństw polsko-żydowskich); postulowało również nawiązanie z Niemcami współpracy opierającej się na wspólnej działalności kolonialnej i uznaniu Anschlussu Austrii, dzięki której Polska przeobraziłaby się w mocarstwo (,,związane wspólną ideą, wspólnemi dążeniami i wspólnemi bolączkami Niemcy i Polska wyciągają do siebie ręce aby w braterskim uścisku zapewnić wzajemną nietykalność i wspólne poszukiwanie dróg do rozwiązania bolących kwestji’’) oraz głosiło hasła ,,aryjskiego braterstwa narodów słowiańskich, germańskich i romańskich’’, jednak odcinało się jednocześnie od inspiracji faszyzmem czy nazizmem
Polska Partia Narodowych Socjalistów ,,Warta’’ - ugrupowanie skupione wokół gazety ,,Echo Tygodnia’’, które początkowo miało antyfaszystowski (szydziło na przykład, że rząd Trzeciej Rzeszy składa się z ,,morderców, łotrów, morfinistów, syfilityków i homoseksualistów’’) i filosemicki charakter (,,żydzi polacy są lojalnym elementem); począwszy od października 1933 r. zaczęło głosić potrzebę zbudowania ,,wielkiego ludowego Państwa słowiańskiego’’ wspieranego przez polską klasę pracującą oraz nastawione przyjaźnie do Polski mniejszości słowiańskie i Litwinów; wrogami stali się od tej pory ,,Żydzi, nacjonaliści niemieccy, wywrotowcy komunistyczni i kartele’’ - z Żydami zamierzano rozprawić się poprzez numerus clausus, upaństwowienie majątków i ,,wymówienie gościny’’
Zjednoczona Polska Narodowa Partia Socjalistyczno-Radykalna - działalność jednego człowieka, Jana Obodyńskiego (ponoć pewnego razu sam jeden zorganizował marsz pierwszomajowy), który opisywał samego siebie jako ,,Polaka-robotnika’’ - osobę będącą ,,twórcą, podstawą, potęgą państwa Narodu Polaków’’ walczącą z kosmopolitycznym kapitalizmem (,,burżuj bardzo łatwo zmienia swoją narodowość na inną, bo jest to egoista’’), ,,dziedzicami-nierobami’’ i ,,pasorzytami żydowskimi’’, którzy nie mają prawa czytać jego gazety; socjalizm był dla niego ,,dobrem ogółu’’, przy czym uznawał własność prywatną, a jego najodważniejszym postulatem ,,socjalistycznym'' była propozycja dopuszczenia pracowników do udziału w zyskach przedsiębiorstwa; wierzył w aryjskie pochodzenie Polaków (,,My aryjczycy jesteśmy narodem wybranym z ponad wszystkich ras świata. My słowianie jesteśmy szczepem wybranym z ponad wszystkich ludów aryjskich świata […] My Polacy jesteśmy ponad wszystkie szczepy słowiańskie’’) oraz żądał zniesienia śląskiej autonomii i aneksji Gdańska do Polski
Która zatem z tych partii jest w waszym przekonaniu najbardziej narodowa, a która najbardziej socjalistyczna? Co sądzicie o polskim narodowym socjalizmie jako zjawisku w ogóle?
submitted by BalQn to Polska [link] [comments]


2020.09.10 12:43 Misticon_Gemstone Opis Aktualizacji 0.23.

Smoczy Jeźdźcy,
W grze pojawiła się nowa, długo zapowiadana aktualizacja. Co nas czeka? Umiejętności pasywne oraz umiejętności lidera! Nowy system działania SPD! Nowe animacje! Ciekawi szczegółów? Zapraszam do lektury!

Umiejętności pasywne oraz lidera

Zacznijmy od największej zmiany w całej aplikacji. Każdy Bohater dostał nową umiejętność pasywną, zwaną też potocznie pasywką. Umiejętności pasywne mogą modyfikować statystyki Bohatera, dodawać nowe efekty do umiejętności specjalnych, leczyć, wskrzeszać, przywracać Manę i o wiele, wiele więcej.
Pasywki działają tylko i wyłącznie w walce. Nie modyfikują one statystyk poza walką (dlatego ich wpływ na statystyki nie będzie widoczny np. na karcie Bohatera).
Czym w takim razie są umiejętności lidera? To dodatkowe umiejętności, które dostali wybrani Bohaterowie od 3* w górę. Umiejętności lidera, zwane też po prostu liderami, wpływają na wybraną statystykę całej drużyny. Masz za mało HP? Nie ma problemu - HP lider podniesie życie całej Twojej drużyny!
Umiejętności lidera mogą działać wszędzie lub tylko w wybranych lokalizacjach, takich jak Szczeliny lub tylko na dany kolor Bohaterów. Wybór lidera możliwy jest przed walką na ekranie wyboru drużyny.
Pełna lista umiejętności pasywnych oraz liderów jest dostępna na wiki: https://gemstonelegends.fandom.com/wiki/Passive_abilities

Poprawiony system SPD

Przyglądając się obecnemu systemowi SPD doszliśmy do wniosku, że jest on zawiły i trudny w wytłumaczeniu. Postanowiliśmy wprowadzić zmiany, które pomogą Wam lepiej kontrolować kolejność tur, co jest kluczowe do wygranych w Szczelinach, Kampanii oraz Arenie PvP.
Jak działa nowy system?
Wszyscy Bohaterowie układają się w kolejce ruchów w zależności od tego ile posiadają SPD. Jeśli cała sojusznicza drużyna posiada więcej SPD niż drużyna przeciwnika, to cała ruszy się jako pierwsza. Nie będzie dochodziło do sytuacji, gdzie przeciwnik z mniejszym SPD rusza się przed sojusznikami z większym SPD. Dodatkowo, jeśli różnica w SPD jest znacząca (np. 200 SPD vs. 100 SPD) to postać szybsza ruszy się dwukrotnie, zanim dojdzie do tury postaci wolniejszej.
Co daje taka zmiana? Weźmy za przykład Szczeliny. Najszybszy przeciwnik w Szczelinie 20 posiada 140 SPD, jeśli cała sojusznicza drużyna posiada 141 SPD lub więcej, to ruszy się przed wszystkimi przeciwnikami, dzięki czemu prawdopodobnie zabije ich, zanim dojdą do ruchu. Pomoże to poprawić zarówno czasy walk jak i prawdopodobieństwo wygranej.
Kolejną sporą zmianą jest wprowadzenie resetowania kolejki w każdej nowej Rundzie. Co to oznacza? Weźmy znów za przykład Szczelinę 20. Po wygraniu pierwszej Rundy i przejściu do drugiej, jeśli cała sojusznicza drużyna jest szybsza niż drużyna przeciwna (141 SPD+), to znów wszyscy ruszą się przed przeciwnikami.
Uważamy, że te zmiany pozwolą Wam dobrze dopasować swoją drużynę, tak aby wygrywać jak najwięcej walk. Zasady są teraz jasne, proste i przejrzyste.

Nowe Animacje

Dodaliśmy paczkę animacji Zdolności Specjalnych do większości brakujących Bohaterów:
  1. Ketra, Briggie, Nora, Varka, Pretoria
  2. Vicar, Bakko, Orion, Hadrian
  3. Wulfhilde, Alfgarde, Joffgarde, Helgarde, Bufabela
  4. Keya, Ratha, Parya, Zestari, Amara
  5. Eldrid, Siv, Erika, Sigrun, Aslaug
  6. Sadon, Baldin, Urul, Lorcan, Lurog
  7. Orgak, Umug, Varnag, Vidarok, Silog
  8. Soliana, Celestia, Victoria, Chloe, Aurelia
  9. Roland, Percival, Otelin, Alric, Andreu
  10. Lensa, Leanne, Maylin, Yastira, Arlette
  11. Shane, Jarvis, Gotir, Seth
  12. Alas, Elijah, Galaran, Drannor, Corrim
  13. Shela, Glasha, Zena, Varya, Ragasha
  14. Tasmania, Isotta, Noire, Sally, Rowana
  15. Syllis, Aria, Evie, Amette, Agnes

Gemstone Prime

W grze pojawiła się możliwość zakupu Gemstone Prime. Możecie wypróbować go przez 7 dni całkiem za darmo!
Jakie bonusy oferuje?
+20% Bonus do PD Bohaterów z Bitew +20% Bonus do zdobytych Monet z Bitew +20% Bonus do regeneracji Energii +50 Multi-Bitew dziennie Darmowy Złoty Zwój za aktywację

Inne Zmiany

Zmiana kosztów odświeżenia Bohatera za Jabłka: 1* - 10 jabłek 2* - 20 jabłek 3* - 30 jabłek 4* - 40 jabłek 5* - 50 jabłek 6* - 60 jabłek
Zmiany Balansowe: Darius: MANA GAIN 25 -> 23
Wanda: Zadaje obrażenia bazujące na 12% HP jednemu przeciwnikowi. 100% na nałożenie statusu Ogłuszenie na 1 turę -> Zadaje obrażenia bazujące na 24% HP jednemu przeciwnikowi
Lathai: Zadaje obrażenia bazujące na 185% ATK jednemu przeciwnikowi. Ignoruje 40% DEF. -> Zadaje obrażenia bazujące na 150% ATK jednemu przeciwnikowi. Ignoruje 40% DEF.
Aby zbalansować dodanie umiejętności pasywnych, umiejętności lidera oraz nowy system SPD zmianie uległy statystyki przeciwników w Kampanii i Szczelinach. Oznacza to, że wasze działające do tej pory składy postaci mogą wymagać zmian. Podnieśliśmy również wytrzymałość bossów na najwyższych levelach Szczelin - ma to na celu zwiększenie średniego czasu wygrania bitwy, który osiągali najlepsi gracze ale nie bójcie się - nowe pasywki i lidery pozwolą wam ten czas odpowiednio zoptymalizować.
submitted by Misticon_Gemstone to GemstoneLegends [link] [comments]


2020.09.08 14:54 UniquePlanB Co sądzicie o programach typu Love Island lub Hotel Paradise?

Ja swoją opinię na temat Love Island wyrobiłem sobie jeszcze podczas studiów w Anglii i przyznam, że do tej pory nie rozumiem jak to jest możliwe żeby w kraju w którym tak dużo mówi się o mental health i body positivity nagle z takiego programu robi się niemal wydarzenie rangi narodowej. W Polsce aż takiego kontrastu nie ma, wiec sama emisja tego typu programów i ich promocja mnie nie szokuje, co nie oznacza, że nie jestem mocno krytyczny co tego formatu. Wczoraj eksperymentalnie obejrzałem cały odcinek Love Island i porównując to do tego co byłem zmuszony oglądać w UK ze względu na znajomych, wydaje mi się że u nas jest jeszcze bardziej prymitywnie (choć myślałem że gorzej być nie może). Tylu sugestywnych zbliżeń w zwolnionym tempie na pośladki i biust co we wczorajszym odcinku nie widziałem chyba w żadnym z tych kilku odcinków brytyjskiej wersji które miałem nieszczęście obejrzeć. Pokazałem ten odcinek swojej koleżance angielce która jest fanką tego show i stwierdziła, że w porównaniu do brytyjskiej wersji, nasza ociera się o soft porn.
Pomijając już to jakie wartości promują tego typu programy (nie mam nic przeciwko hookup culture, ale nie jestem pewien czy powinniśmy to promować w TV), wydaje mi się że te programy są po prostu nie bezpieczne ze względu chociażby na dobór uczestników. Praktycznie każdy uczestnik prezentuje ten sam typ sylwetki i urody. Bez względu na kraj w którym program jest emitowany, uczestnicy wyglądają praktycznie tak samo. Te programy oglądają głównie młodzi ludzie, którym podprogowo wbija się do głowy, że żeby być cool i sexy trzeba wyglądać tak a nie inaczej. Problem w tym, że większość mężczyzn prowadzących normalny tryb życia (pracując, studiując) nigdy nie będzie w stanie mieć ciała jak panowie prezentowani w tych programach bo po prostu ze względu na swoją biologię nie każdy jest w stanie tak wyglądać. Tak samo albo jeszcze gorzej jest z dziewczynami, ponieważ panie z tego typu programów w znacznej części mogłyby być żywą reklamą salonów medycyny estetycznej oraz chirurgów plastyków. W kraju, w którym nie mamy edukacji seksualnej, młodym ludziom utwierdza się ww ten sposób jedynie fałszywy obraz ludzkiego ciała, który znają z pornografii.
Na koniec pytanie które mnie nurtuje od jakiegoś czasu, i chciałbym poznać waszą opinię. Jak myślicie, czy to my jako ludzie jesteśmy tak prości i prymitywni, a takie programy po prostu odzwierciedlają naszą prawdziwą naturę, czy może to jednak media poprzez tego typu programy kreują takie proste oparte na najniższych instynktach społeczeństwo?
submitted by UniquePlanB to Polska [link] [comments]


2020.08.31 20:01 howdoesilogin Przegląd Partii - Polska Partia Socjalistyczna

Wracam z kolejną odsłoną przeglądu. Ostatnio toczyły się bardzo burzliwe dyskusje pod przeglądem nt. Konfederacji, więc dla odmiany i żeby było spokojniej dziś znowu zanudzę was opisem lewicowego planktonu.
Troszkę historii
Oczywiście robienie tu dokładnego rysu historycznego zajęłoby za dużo czasu i miejsca więc będzie po łebkach żeby dać ogólny zarys.
PPS została założona w 1892 roku, w czasie zaborów i charakteryzowała się zbrojną walką o niepodległość pod przewodnictwem m. in. Józefa Piłsudskiego. W chaotycznych czasach politycznych II RP była jedną z większych partii o sporym znaczeniu raz znajdując się w rządzie (choćby pierwsi premierzy Daszyński i Moraczewski) raz w opozycji. Po wojnie część działaczy zdecydowała się na udział we władzy po wcieleniu do PZPR (na przykład wieloletni premier Cyrankiewicz) a część działa razem z innymi ruchami na rzecz demokracji tak na emigracji (jak Ciołkosz) jak i w kraju (jak np. skazani w procesie pokazowym działacze PPS-WRN na czele z zabitym przez UB Pużakiem czy współzałożyciele KOR Aniela Steinsbergowa i Edward Lipiński)
Obecnie funkcjonująca PPS została odtworzona w 1987 roku i to w dosyć sensacyjnym stylu bo na spotkanie wpadła SB i aresztowała część obradujących. W partii niemal natychmiast doszło do rozłamu na bardziej umiarkowane środowisko Jana Józefa Lipskiego i bardziej radykalne Piotra Ikonowicza. Ten i kolejne rozłamy, ze względu na różnice zdań w kwestii współpracy z innymi partiami, spowodowały marginalizację PPS.
W 1990 zwołano XXV Kongres PPS (poprzedni XXIV Kongres PPS odbył się w 1937) mającego na celu zjednoczenie łączące PPS na emigracji i wszystkie nurty krajowe. Na kongresie ciągłość historyczną partii potwierdziła Lidia Ciołkoszowa, ostatni żyjący członek przedwojennej Rady Naczelnej PPS.
Od lat 90tych PPS okazjonalnie dogadywał się z innymi partiami w kwestii wspólnych startów w wyborach. Pod wodzą Ikonowicza w latach 1993-2001 w sejmie funkcjonowały koła parlamentarne PPS. Od 2001 partia nie miała przedstawicieli w parlamencie, nastąpiły kolejne rozłamy i kompletna marginalizacja.
Ludzie
Podobnie jak poprzednim razem i tu wymienię jedynie przewodniczącego.
Wojciech Konieczny jest przewodniczącym rady naczelnej PPS oraz senatorem z Częstochowy gdzie w zeszłorocznych wyborach pokonał kandydata pis. Z zawodu jest lekarzem neurologiem i dyrektorem szpitala stąd w senacie działa głównie w ramach Komisji Zdrowia. Dodatkowo z racji, że łączy mandat senatora z pracą jako dyrektor szpitala nie pobiera uposażenia. Tu link do działalności w senacie a tu przykładowy wywiad w Rzeczpospolitej.
Program
Na stronie internetowej (swoja drogą dosyć przestarzałej) można znaleźć siedmiopunktową deklarację programową z 2005 roku, wzorowaną na tradycjach PPS i opisującą socjalistyczne idee, którymi kieruje się partia. Natomiast kopiąc nieco głębiej można znaleźć projekt programu z końca roku 2018, który jest nieco bardziej szczegółowy. Moim zdaniem najciekawsze postulaty:
Stan Partii
Moim skromnym zdaniem o ile partia będzie, wzorem przewodniczącego, promować fachowców trzymających się swojej dziedziny i stawiać na współprace z opozycją (nie tylko Lewicą) to może coś z tego być. Realnie była do tej pory właściwie w niebycie a pozostali kandydaci poza Koniecznym dostawali zerowe poparcie nawet startując z list Lewicy. Nawet jeżeli ktoś jest socjalistą to chyba przyzna, że na obecną chwilę szanse na realizację skrajnie lewicowego programu są zerowe i bez solidnej pracy i szukania kompromisów PPS nie ma szans na samodzielne istnienie. Ponownie dziękuję za lekturę moich wypocin i zapraszam do dyskusji.
submitted by howdoesilogin to PolskaPolityka [link] [comments]


2020.08.28 13:17 TerminatorsEvilTwin "Rock me tonite" - krótka historia "najgorszego teledysku w historii"

Drodzy Koledzy oraz Drogie Koleżanki z Polska, pozwólcie że opowiem Wam krótką historię teledysku do piosenki "Rock me tonite" oraz jej autora.
Billy Squier w teledysku \"Rock me tonite\"
Billy Squier był odnoszącym sukcesy w początku lat osiemdziesiątych muzykiem rockowym. Miał on serię hitów, uznanie krytyków chwalących eklektyzm jego muzyki. Album "Don't Say No" sprzedał się w nakładzie ponad 3 milionów egzemplarzy, za co muzyk otrzymał w przyszłości tzw. potrójną platynę (w przyszłości ponieważ nagrody te powstały dopiero kilka lat po premierze albumu). Muzyk był w drodze na szczyt. Dlaczego więc (jak mniemam) spora część z Was, być może tak jak ja - fanów muzyki rockowej, nawet o nim nie słyszała? Ponieważ kariera Billy'ego została zniszczona... przez jeden teledysk. Teledysk do piosenki "Rock me tonite".
Jako, że często "jedno zdjęcie mówi więcej niż tysiąc słów" - nie będę opisywał samego teledysku - po prostu go sobie obejrzycie klikając poniżej. Z góry ostrzegam - cringe mocno.
Billy Squier - Rock me tonite
Teledysk ten wymieniany jest w książce "I Want My MTV: The Uncensored Story of the Music Video Revolution" jako jeden z najgorszych teledysków wszech czasów. Sama książka powstała jako podsumowanie wywiadów jakie autor przeprowadził z setkami osób z branży muzycznej, od muzyków, przez managerów, radio DJ'ów po pracowników MTV. Według autora ciężko na podstawie tych wywiadów wskazać na najlepszy teledysk, ale podobno w pytaniu o najgorszy - "Rock me tonite" pojawiało się wielokrotnie częściej niż jakikolwiek inny.
Sam Billy nie ma wątpliwości, że to właśnie to wideo zabiło jego karierę, opowiadając jak w przeciągu kilku dni od jego premiery pełne do tej pory sali koncertowe zaczęły świecić pustkami. Muzyk wydał jeszcze kilka albumów, ostatni to "Happy Blue" z 1998 (jeżeli nie liczyć wydanych później kompilacji), nigdy jednak nie udało mu się powrócić na drogę do sukcesu.
Część dygresyjna/prywatna opinia autora wpisu
Pete Burns z zespołu \"Dead or Alive\"
OK, można zapytać - co do &^wy - lata osiemdziesiąte, tapirowane włosy, kicz, zespoły typu Culture Club czy Dead Or Alive których wokaliści wyglądają jak drag queens z pirackimi opaskami na oczach - można by spytać - co niby było takiego złego w Billym pląsającym radośnie w różach i pastelach? Albo inaczej - co takiego gorszego było w nim w porównaniu z w/w? IMHO problemem był gatunek muzyki, którą wykonywał Billy - muzyka rockowa. Gatunek, który jeszcze przez długie lata pełen był homofobii, szowinizmu czy toksycznego postrzegania "prawdziwej męskości". Billy z tego teledysku wpisywał się w stereotypowy obraz geja widzianego oczami "prawdziwego rockera" - Axl Rose może i nosił tapirowane włosy i makijaż, ale śpiewał "faggots - they make no sense to me", więc nikt go o bycie "faggot" nie oskarżał. W przeciwieństwie do Billy'ego.
E: drobne redakcyjne
submitted by TerminatorsEvilTwin to Polska [link] [comments]


2020.08.26 15:47 LordLorq Polska prawica sama tworzy sobie w Polsce typ geja którego tak bardzo sami nie znoszą.

Tak sobie patrzę na reakcje po prawej stronie (ciągle niezbyt liczne) na post o Kanthaku i rzekomej sytuacji z jego udziałem wskazującej na jego orientację seksualną. Czyli w sumie nawet jeśli gej, to porządny gej bo broni chrześcijańskich wartości, nikt nie wie że jest gejem, a swoje potrzeby seksualne załatwia gdzieś w klubach pod osłoną nocy, więc nas to nie razi bo nie musimy patrzeć jak za rękę chodzi z facetem po mieście. Skłoniło mnie to do pewnych przemyśleń.
W dużej części krajów europejskich małżeństwa jednopłciowe zostały wprowadzone przez rządy partii prawicowych/konserwatywnych. U nas konserwatywna prawica jak diabeł święconej wody boi się związków partnerskich (które w mojej opinii bez małżeństw jednopłciowych są i tak rozwiązaniem ułomnym i dyskryminującym). Rzecz w tym, że chyba nie ma bardziej konserwatywnego modelu społeczeństwa niż ten oparty na małżeństwie. U nas za to prawica wydaje się preferować, żeby całkiem spora część społeczeństwa (przynajmniej taka wielkości Warszawy) żyła w sposób absolutnie przeczący ich chrześcijańsko-konserwatywnym poglądom.
Społeczność osób LGBT w Polsce wygląda trochę inaczej niż w innych krajach. Przede wszystkim jesteśmy konserwatywnym krajem o głęboko zakorzenionej katolickiej mentalności, i nie ważne czy jesteś hetero czy homo te wszystkie wartości są tobie w taki sam sposób wpajane od urodzenia. Po drugie, jesteśmy jednak krajem, w którym w odróżnieniu do wielu innych państw Europy, homoseksualizm nie spotykał się z jakąś szczególną opresją ze strony państwa - homoseksualizm został zalegalizowany już w 1932, późniejsze represje związane były z opresorem zewnętrznym czyli Nazistowskimi Niemcami i ZSRR.
Nasza prawica uwielbia opierać się na stereotypie geja, który dziwnie się ubiera, ma bardzo charakterystyczny sposób bycia, a jego życie seksualne sprowadza się do przypadkowych hookupów. Problem w tym, że "Polski Gej" taki (jeszcze) nie jest. Przytłaczająca większość osób homoseksualnych w Polsce to ludzie, o których nikt przechodzący obok nie pomyślałby, że nie są hetero. Oczywiście nie mówię, że na zachodzie większość gejów to chodzące stereotypy, absolutnie nie, chodzi mi jednak o to, że proporcje w porównaniu z Polską są diametralnie inne. Można oczywiście powiedzieć, że w Polsce po prostu geje się ukrywają bo nie mają swobody i muszą się kamuflować, ale to chyba nie tylko do tego się sprowadza. Nie ma żadnych naukowych podstaw do tego dlaczego gej miałby zachowywać się w inny sposób niż jego heteroseksualny odpowiednik, żadnych poza socjologicznymi. To co prawica widzi jako homoseksualistę to nie produkt orientacji, ale subkultury gejowskiej, która niczym nie różni się od punków, skinheadów czy hipisów.
I właśnie tutaj dochodzimy do sedna sprawy, bo gdyby na prawicy zainteresowali się na poważnie socjologią, zamiast wyszukiwać we wszystkim ideologii, to może zauważyliby, że subkultury przeważnie powstają jako wyraz buntu, jako reakcja na opresję i sposób na zamanifestowanie swojej tożsamości. W Polsce do tej pory samoistnie subkultura LGBT się nie wykształciła, ona była importowana (jakkolwiek to nie brzmi), ponieważ w Polsce nie było ani potrzeby ani warunków aby taka subkultura się wykształciła. Ona tworzy się dzisiaj, a warunki do tego żeby się wytworzyła stwarza jej polska prawica. Nie chcę generalizować, ale gdyby jeszcze kilka lat temu nasz wspaniały konserwatywny rząd zalegalizował małżeństwa jednopłciowe to prawdopodobnie w przeciągu następnych 10 lat większość gejów w Polsce po prostu powielałoby konserwatywny model rodziny który znają z domu, przeciętny "Polski Gej" byłby prawdopodobnie z perspektywy zachodniej uważany za geja niezwykle konserwatywnego. Żeby to zrozumieć wystarczyłoby zainteresować się tym czym są te "straszne" gender studies zamiast krzyczeć że na uniwersytetach uczą o ideologi gender i o ideologii LGBT które tak naprawdę nie istnieją.
Kilka wyjaśnień, żeby nikt mi nie zarzucał homofobii, transfobii czy czegokolwiek innego.
Ideologia LGBT nie istnieje, subkultura o której piszę to nie ideologia, nie każda osoba LGBT jest częścią jakiejkolwiek subkultury LGBT (jest ich więcej niż jedna). Analogicznie w USA funkcjonują subkultury latynoskie bądź afroamerykańskie, jednak nie każdy Latynos czy Afroamerykanin jest częścią takiej subkultury, przy czym nie oznacza to że nie są częścią społeczności latynoskiej czy afroamerykańskiej. Nie mam nic przeciwko subkulturom LGBT, co więcej każdą subkulturę uważam za coś wartościowego z punktu widzenia kulturalnego, chodzi mi tylko o to, że polską prawicę te subkultury z jakiegoś powodu drażnią, a wydaje mi się że właśnie swoją postawą sami te subkultury napędzają.
submitted by LordLorq to Polska [link] [comments]


2020.08.23 20:50 UniquePlanB W związku z obecną sytuacją w naszym kraju, chciałem polecić wam coś do obejrzenia. Macie może jakieś swoje rekomendacje?

Pierwsza rzecz to film, o którym bym nawet nie wiedział, gdyby mój departament na uniwersytecie nie zorganizował nam wyjścia do kina podczas welcome week. Film zatytułowany jest "Pride", nie wiem czy tytuł jest tłumaczony na polski, jak coś to jest to ten z 2014 roku. W bardzo fajny sposób pokazuje walkę o prawa osób LGBT w Wielkiej Brytanii w kontekście strajków w kopalniach podczas rządów Margaret Thatcher. Film jest o tyle fajny, że przez swoje osadzenie w historycznych wydarzeniach myślę, że będzie bardzo ciekawy do obejrzenia nawet dla osób które jakoś mega entuzjastycznie do społeczności LGBT nastawione nie są. Osobiście uważam, że w związku z wydarzeniami w naszym kraju ten film powinien być nawet wyświetlony w telewizji i strasznie żałuję że do tej pory chyba na żadnym z mainstreamowych kanałów tego filmu nie było. Niestety nie wiem, czy można ten film w legalny sposób obejrzeć korzystając z dostępnych w Polsce platform.
Druga rzecz którą chciałem wam polecić to jeden z moich ulubionych seriali. Z tego co wiem, jest dostępny na HBO GO w Polsce, więc jeśli ktoś chciałby obejrzeć to nie powinno być problemu. Serial jest krótki, więc spokojnie nawet darmowy okres próbny wystarczy jeśli ktoś zechce obejrzeć. W oryginalnej wersji serial nazywa się "Years and Years". Moim zdaniem absolutnie genialny serial pokazujący jak niebezpieczny i jest populizm i przypominający o tym, że nasza przyszłość będzie taka, jaką ją sobie zbudujemy. Bardzo dobrze można odnieść to do tego co przez ostatnie lata dzieje się w naszym kraju, ale też w wielu innych. Ogląda się dość łatwo, pewne rzeczy są trochę przerysowane, ale jeśli ktoś w serialach lubi dostrzegać coś co skłania do przemyśleń to ten serial zdecydowanie takie doświadczenie oferuje. Jeśli ktoś jest fanem "Black Mirror" z pierwszych sezonów to również ten serial powinien przypaść mu do gustu.
submitted by UniquePlanB to Polska [link] [comments]


2020.08.19 11:31 JoseMikey Koronawątek z 19.08.2020 - pierwsze dni “bez sternika”

Koronawątek z 19.08.2020.
Zapraszam do dyskusji. W ostatnim tygodniu, niewiele się wydarzyło, z ilościa przypadków, ostatnio była poniżej 600 przez trzy dni, dziś (19.08) znów 735. Liderzy z województw bez zmian. Mamy rezygnację Ministra Zdrowia i jednego wice w czasie pandemii co niektórych mocno niepokoi. Co było wcześniej w linku poniżej:
Poprzedni tydzień: https://www.reddit.com/Polska/comments/i8agwz/koronawątek_od_1208/
Sytuacja na świecie: https://www.worldometers.info/coronavirus/
Sytuacja w Polsce: https://koronawirusunas.pl
Że wciaż trwaja wakacje przypominam też ograniczenia w wyjazdach zagranicznych:
Zakaz wjazdu dla Polaków w celach turystycznych: Finlandia, Irlandia
Kwarantanna dla Polaków: Litwa, Łotwa, Estonia, Norwegia
Polski MSZ radzi zastanowić się nad wyjazdami z uwagi ma wysoka ilość przypadków: Chorwacja
Możliwa kwarantanna przy kolejnej zmianie list (inne kraje które stosuja ta metodę): UK
Podróże bez kwarantanny: Portugalia, Hiszpania, Francja, Szwajcaria, Włochy, Austria, Chorwacja, UK, Czechy, Belgia, Holania, Luksemburg, Grecja, Dania, Niemcy, Słowacja, Węgry.
Podróże możliwe czarterami bez kwarantanny (dla Polaków): Turcja, Egipt, Tunezja
Obowiazkowy test na Covid19: Cypr.
Obowiazkowy test lub kwarantanna: Słowenia
Edit: 20.08: 768.
Edit 2: nowa mapka powiatów w przypiętym komentarzu.
Edit 3: 255 przypadków w 4 milionowej Chorwacji dziś, czyli odpowiednik 2130 u nas. Uważajcie tam na wakacjach...
Edit 4: Adam Niedzielski, ekonomista, nie lekarz, do tej pory szef NFZ, Ministrem Zdrowia...
Edit 5: 21.08, 903, rekord
EDIT, WAŻNE, UWAGA: Polskie władze wciaz nie chca się przestawić na kwarantanny, zakazy turystyki itp, jak większość krajów Unijnych i wciaż się bawia w mocno arbitralne i niezbyt logiczne zakazy lotów. Wszystko wyglada na to że od 26.08 NIE POLECIMY bezpośrednio do Hiszpanii, Belgii czy na Maltę, ale POLECIMY do Chorwacji czy Rosji. Patrzac na przypadki na milion osób decyzja totalnie bez sensu, bo wszystkie te kraje sa w tej samej kategorii... ech.
Edit 6. 22.08, 900, Małopolska się zdecydowanie niepokojaco rozpedza liczac na milion osob...
Edit 7: 23.08 581
Edit 8: 24.08 548
submitted by JoseMikey to Polska [link] [comments]


2020.07.27 14:55 howdoesilogin Przegląd Partii - Unia Pracy

Zostałem wywołany do rozpoczęcia (mam nadzieję) cyklu przybliżającego użytkownikom naszego subreddita partie polityczne. Na początek pójdzie partia, o której istnieniu znakomita większość wyborców nie ma zielonego pojęcia, prawdziwy plankton czyli Unia Pracy.
Rys historyczny
Starsi koledzy i koleżanki (lub historycy) mogą coś tam pamiętać ale dla ścisłości przybliżę pokrótce historię tej formacji. Unia Pracy powstała w roku 1992 w wyniku fuzji mniejszych ruchów lewicowych, celem było powołanie socjaldemokratycznej alternatywy dla spadkobiercy PZPR czyli SLD. W wyborach w roku 1993 UP była czarnym koniem i uzyskała ponad 7% poparcia wprowadzając 41 posłów. Pomimo takiej propozycji odmówiła wejścia w skład rządzącej koalicji SLD-PSL.
W wyborach w roku 1997, w wyniku silnej polaryzacji sceny politycznej (brzmi znajomo?) wg podziału AWS-SLD, Unia Pracy znalazła się pod progiem z wynikiem 4,74%. To skłoniło kierownictwo do zgody na współpracę i start z list SLD w roku 2001. Zerwanie z ideą założycielską bycia alternatywą dla SLD spowodowało rozłam w partii. Opuścili ją działacze np. współzałożyciele Ryszard Bugaj i Zbigniew Bujak nastąpił też rozłam jej młodzieżówki którą opuścił wtedy choćby Adrian Zandberg.
To co pewnie najbardziej zapadło w pamięć to koalicyjne rządy z SLD w latach 2001-05 pod wodzą Marka Pola. Od tamtej pory Unia Pracy z różnymi skutkami acz bez większych sukcesów startowała w różnych koalicyjnych lewicowych komitetach wyborczych z SLD, Razem czy SDPL stopniowo ulegając zapomnieniu. Szczerze przyznam, że gdy sprawdzałem kim jest Witkowski przy okazji jego startu w wyborach prezydenckich to się mocno zdziwiłem, że Unia Pracy nadal istnieje.
Ludzie
Co tu dużo kryć jedyną osobą którą ktokolwiek może kojarzyć, z racji debaty prezydenckiej, jest przewodniczący Waldemar Witkowski, tu znajdziecie krótki biogram a tu zarys poglądów w kwestionariuszu tokfm. Poza nim w partii są jeszcze niedobitki z wczesnych lat dwutysięcznych jak np. byli posłowie Jan Orkisz czy Ewa Kralkowska.
Z racji że program partii jest z roku 2014 to uznałem, że postulaty przewodniczącego z kampanii mogą tu funkcjonować jako swego rodzaju uaktualnienie/uzupełnienie programu partii, choć nie są oficjalnie w jej programie. Poniżej garść najciekawszych.
Program
Program choć jest z roku 2014 to nadal wisi na oficjalnej stronie wiec uznałem, że najwyraźniej jest aktualny. Unia Pracy określa się w nim jako partia socjaldemokratyczna i proeuropejska. W ramach unii partia deklaruje członkostwo w PES czyli Partii Europejskich Socjalistów obok między innymi SLD. Tu znajdziecie link do 50-stronicowej całości a poniżej garść moim zdaniem najbardziej interesujących postulatów
Stan partii
Obecnie partia 'cieszy się' znikomym poparciem, w wyborach jej kandydaci startują z list większych partii lewicowych lub Koalicji Obywatelskiej. Choć lokalnie jej członkowie znajdują się gdzieniegdzie w radach miast, gmin i powiatów UP nie posiada żadnych przedstawicieli wśród parlamentarzystów, eurodeputowanych czy radnych wojewódzkich. Ostatnim samodzielnym wynikiem wyborczym było nieco ponad 27 tysięcy głosów (0,14%) przewodniczącego Witkowskiego w tegorocznych wyborach prezydenckich. Wobec tego UP szans wyborczych musi upatrywać w dalszej współpracy z silniejszymi partiami lewicowymi lub centrowymi. Dziękuję za lekturę moich wypocin i zapraszam do dyskusji.
submitted by howdoesilogin to PolskaPolityka [link] [comments]


2020.07.26 19:26 stonekeep Przeprowadzam się do Gdyni...

Siema erPolsko,
Mam do was takie luźne pytanie, szczególnie dla ludzi z Trójmiasta i okolic. Żona dostała pracę konkretnie w Gdyni, a jako, że ja pracuję zdalnie to zdecydowaliśmy się tam przeprowadzić. Znaleźliśmy już mieszkanie itd. (chociaż poszło dużo trudniej niż myślałem, ale to swoją drogą) więc wszystko oficjalne, przenosimy się w ciągu ~2 tyg.
Ostatnie 8 lat mieszkaliśmy w Warszawie i w sumie jeździliśmy trochę po Polsce, w tym np. do Gdańska, ale wyłącznie jako turyści, więc trochę inaczej to wygląda niż mieszkanie tam na stałe. Do tej pory jedyne co zauważyłem, to że ludzie w Trójmieście mają jakiś taki większy chill, z osobami które pierwszy raz spotykaliśmy (jak np. podczas szukania mieszkania) można było na luzie pogadać, a w Warszawie mam wrażenie, że więcej osób ma kija w dupie. Wiadomo, nie każdy, ale zauważyliśmy taki ogólny trend.
No ale, wracając do samego pytania, brzmi ono następująco - czy powinniśmy coś wiedzieć przed przeprowadzką? Jakieś ciekawostki o mieście? Miejsca które polecacie? Fajna plaża w okolicy?
No i chciałbym się dowiedzieć co myślicie o Gdyni konkretnie i Trójmieście ogólnie.
submitted by stonekeep to Polska [link] [comments]


2020.07.22 11:38 DeTonator96 Usunięcie prawie całej aktywnej moderacji jest znacznie gorsze dla r/Polska od zbanowania polityki

Pod postem z grafiką przedstawiającą aktywność obecnych modów, ktoś powiedział, że dobra moderacja to taka, której działaności zbytnio nie widać, bo działa w cieniu, chroniąc subreddit przed szkodliwymi treściami. Zadanie tworzenia contentu powinno zostać pozostawione użytkownikom. Nie zgodzę się z tym. Uważam, że to co robiła poprzednia ekipa modów: wymiany, wątki, cykle, było naprawdę fajną rzeczą, która angażowała społeczność i sprawiała, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Sam jestem typem redditora-lurkera dlatego doceniałem fakt że tyle się tutaj działo i można było sobie poczytać.
Mi też nie podobała się decyzja usunięcia polityki, bo szczególnie przed wyborami głównie dla niej tu zaglądałem. Nie rozumiałem jednak tak dużego backlashu dla decyzji o usunięciu jej na dwa tygodnie. Tym bardziej, że już po jednym dniu stało się jasne jaki będzie wynik nadchodzącej ankiety i polityka by wkrótce wróciła. Uważam jednak że znacznie większym błędem jest usunięcie prawie całej aktywnej moderacji przez jednego starszego moda (może było to uzgadniane z innymi starszymi modami, jednak nikt z nich tymi informacjami się nie podzielił) i jest to groźniejsze dla tego suba. Skoro komuś przeszkadzało, że grupka modów nagle podejmuje decyzję bez konsultacji ze społecznością, tym bardziej powinno go zaniepokoić to że jeden mod całkowicie zmienia kierunek suba pozbawiając go bardzo aktywnej moderacji, również bez konsultacji ze społecznością. Niedługo naprawdę będziemy mieli tutaj poland + trochę polityki.
Chciałbym zaapelować do obecnej moderacji: u/JessicaSc2, u/illmaticmat (oznaczam najbardziej aktywnych) o rozważenie cofnięcia swojej decyzji a poprzednich modów z u/pothkan i u/Anonim97 na czele o rozważenie cofnięcia swoich słów „albo my albo ona”. Wierzę, że wam wszystkim zależy na sprawnym działaniu i rozwoju tego suba i mam nadzieję, że uda wam się dogadać. Nie wiem jednak jak naprawdę wygląda sytuacja i jeśli rzeczywiście jest patowa, to cóż, trudno. Wątpię jednak, że ten subreddit wtedy pozostanie taki fajny jak do tej pory był.
submitted by DeTonator96 to Polska [link] [comments]


2020.07.14 19:22 milksoppish Problemy zawodowe

Cześć Wam. Mam nadzieję, że nie łamię tu żadnych reguł i z miejsca przepraszam za długość, ale zainspirowany podobnym postem na polska postanowiłem zebrać się w sobie i poprosić Was o poradę.
W tym roku stuknęło mi 30 lat. W tym samym roku trafiłem też na bezrobocie i niestety, nie za bardzo wiem, co dalej.
Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale tak mi się życie jakoś ułożyło, że późno rozpocząłem swoją pierwszą (i jedyną) prawdziwą pracę, a na dodatek w nietypowych okolicznościach, bo w sumie po znajomości, w małej, świeżo założonej przez kumpli firmie o dość egzotycznym profilu. Choć nie mam zbyt wielu pasji, zawsze lubiłem pisać i nieźle władam angielskim, dlatego też zostałem tam zatrudniony jako szeroko pojęty pan od kreowania (głównie literackich) tekstów. Tak przepracowałem sobie cztery lata.
Dziś, patrząc wstecz, uświadamiam sobie, że były to lata raczej nierozwojowe. Zarabiałem grosze, nie poznałem ludzi, nie nauczyłem się żadnych nowych umiejętności, a już tym bardziej nie mam poczucia, że to co robiłem do tej pory w ramach pracy byłbym w stanie zrobić lepiej następnym razem. Działalność firmy była na tyle wąska i nietypowa, że moje teoretyczne cztery lata doświadczenia są dziś kompletnie bezwartościowe poza tą konkretną branżą, a wewnątrz panuje ogromna konkurencja. W rezultacie mam wszechogarniające poczucie zmarnowanego czasu - dlatego też podjąłem ostatecznie decyzję o przekwalifikowaniu/przebranżowieniu się i zaczęciu od zera.
Problem polega na tym, że z takim tłem chyba nigdzie tak naprawdę nie pasuję. Próbowałem rekrutować się na rozmaite staże za 1000 zł i ogólnobiurowe entry level joby - bezskutecznie, bo albo nie mam do nich odpowiednich studiów/kompetencji (np marketingowych, bo myślałem sporo nad copywritingiem), albo jestem już po prostu zbyt stary.
W ramach studiów skończyłem prawo (magisterka) i anglistykę (licencjat). Angielski nie stanowi problemu i mam go poświadczonego certyfikatem na poziomie C1. Poza tym nie posiadam raczej żadnych dodatkowych umiejętności: ani tych typowo korporacyjnych, ani specjalistycznych, na przykład programowania.
Zabrzmi to żałośnie, ale nie wiem, co ze sobą zrobić. Nie wiem nawet, od czego zacząć, by cokolwiek zmienić - jak na razie zawodowo nie widzę dla siebie żadnej sensownej przyszłości i z tygodnia na tydzień sytuacja przybija mnie coraz bardziej, a już zwłaszcza po wynikach wyborów prezydenckich. Wyjechałbym, pewnie, tylko do jakiej pracy?
Czy widzicie jakąkolwiek niszę? Czy moglibyście cokolwiek doradzić?
EDIT: Chciałem podziękować za wszystkie rady, jakich mi udzieliliście. Naprawdę, nie wiecie, jak bardzo mi pomogliście. Dziękuję! Teraz muszę tylko obrać jakiś kurs...
submitted by milksoppish to Polska [link] [comments]


2020.07.09 18:40 DoYouLike_Sand_AsIDo "Liczby Nie Kłamią" czyli o zestawieniu propagandy z rzeczywistością by Radek Teklak

Poniżej treść 44. notki z FB Radkowieckiego (kochanego m.in. za streszczenia Wiedźmina). Kontekst: wrogie przejęcie hasztagu na TT i pokazanie skali marnowania pieniędzy za rządów pisu.
Wcześniejsze ranty też gorąco polecam
44
No elo, myślicie że to koniec?
As for the good news, there's no fucking good news.
PiS, przy okazji kilku poprzednich wyborów tak ponoć skuteczny w internetach, tym razem co chwila daje dupy. Jakaś daremna gra we fleszu, w której kierując Trzaskowskim, wybieramy tylko czerwone cegiełki z chujowymi dla Polski opcjami. Na koniec kandydat wybucha. Przecież to rozrywka dla takiej karykatury Polaka, jakiej podobno nie spotyka się w naturze.
Potem, prawdopodobnie po trzech dniach imprezy alkoholowo-narkotykowej, jakiś sprytny spin-doktor ze sztabu wymyślił, że sesja AMA (ask me anything) na Wykopie to zajebisty pomysł. Jak już się domyślacie, te odpowiedzi które Duda napisał miały prawo nie wypalić. I ciągnąc tę trawestację, Duda komentując myślał, że na niego zerkali użytkownicy, bo jest najlepszym w okolicy kandydatem. No nie był.
Ale co natchnęło pomagierów prezydenta do wymyślenia hasztagu #LiczbyNieKłamią, i publikowania pod nim wybranych starannie statystyk, porównujących czasy dawno minione z obecnymi, lepiącymi się od mleka z miodem, to już najbardziej najebani social-media-ninja nie wiedzą.
Plan polityków Zjednoczonej Prawicy był zajebisty. Mamy taki hasztag i będziemy wrzucać do niego informacje o tym, że płaca minimalna wzrosła bardzo a bezrobocie zmalało bardziej. I jechali z tymi tabelkami, między innymi Jaki czy Schreiber, jechali, aż się spierdolili z rowerka.
No bo co w takim projekcie mogłoby pójść nie po myśli i linii partyjnej? I kto mógłby się spodziewać, że hasztag zostanie podjebany, no kto? Pomyślelibyście, że zwolennicy innych opcji przejmą go i zaczną wrzucać inne, nie takie już fajne statsy? No... Chłopaki ze Zjednoczonej Prawicy też nie wykminili.
Cios w serce zadała im niewinnie wyglądająca, sympatycznie uśmiechnięta pani Alicja Defratyka, która zaczęła tego hasztaga tyrać równo. I bardzo szybko słodkopierdzącą propagandę, przykryły inne informacje. Takie, których żaden komitet poparcia nie chce pokazywać wyborcom niepewnym i niezdecydowanym.
Do łez rozśmieszyły mnie dane o średnim czasie trwania postępowań sądowych, które w 2015 roku trwały 4,2 miesiąca a cztery lata później czas trwania skrócił się do ledwie 5,4 miesiąca.
Albo, że łączne wydatki Kancelarii Prezesa RM spadł z 645 mln zł w latach 2011-2015 do zaledwie 1183 mln zł w latach 2015-2018! To niebywale tanio jest.
O, to jest ciekawe. W latach 2012-2015 BOR tłukł auta rządowe na potęgę, powodując aż 106 kolizji (26,5 średnio rocznie). A w latach 2016-2019 takich zdarzeń było ledwie 168 (czyli średnio rocznie tylko 42). Więc jest wzrost! Ponad półtora raza, i to nie jest pewnie ich ostatnie słowo.
W rankingu wolności prasy byliśmy w 2015 roku na zaledwie 18 miejscu. Na szczęście w 2020 wskoczyliśmy na 62. Więc jest lepiej.
A wiecie jaka była do tej pory tania kampania Dudy Andrzeja Sebastiana, kandydata na prezydenta RP? Tylko 60 zł. Od twarzy. Każdy z nas, Polaków w sensie, tyle średnio zapłacił. Na szczęście wiemy, co za te pieniądze dostajemy, żadne tam gówniane półśrodki, od razu na grubo wjazd, z drzwiami. Duda był widziany na antenie TVP ponad 730 razy, łącznie prawie 20 godzin. A jego konkurenci nie. W sumie zajął trzykrotnie więcej czasu antenowego (73 proc.) od pozostałych konkurentów ogółem. I bardzo dobrze, bo przecież Trzaskowski ma swoją prywatną telewizję TVN, to dlaczego Duda Andrzej Sebastian nie może mieć swojej?
W ogóle polepszyło się też w kolejkach do lekarzy specjalistów. W 2015 roku musieliśmy czekać aż 2,4 miesiąca. Pod koniec 2018 roku już tylko 4 miesiące, więc poprawę widać na pierwszy rzut oka. Bardzo mi się podoba zwiększenie dyscypliny wydatkowej w trzech kancelariach.
Kancelaria prezydenta w 2015 roku wydawała kokosy, 168 mln zł. A w 2018 roku skromnie, bez Bizancjum, ledwie 210 mln. Z kolei Kancelaria sejmu zmniejszyła wydatki z rozbuchanych 446 mln w 2015 roku, do niewielkiej kwoty 591 mln w 2018. I na koniec Kancelaria senatu, która też posłuchała się Szydło Beaty i po wyjątkowo barbarzyńskim roku 2015, w którym PO rozwaliło na nią, Kancelarię a nie Szydło, aż 94 mln, w roku 2018 wydatki zmniejszyła do oszczędnych 211 mln zł.
Rozsądne przesunięcia środków z gospodarki wodnej na inne, bardziej istotne elementy budżetu, bardziej bezpośrednio wpływające na nasze życie, spowodowały znaczące zwiększenie budowy i modernizacji wałów przeciwpowodziowych w kraju. W 2015 roku było tego tylko 240 km, w 2018 wzrosło aż do 43 km.
Wzrosły też wydatki na inwestycje jako procent PKB. W 2015 roku było to 20,1 proc. (średnia wyższa od unijnej o około 0,5 pkt proc.), w 2019 dociągnęliśmy aż do 18,6 proc. (przy średniej unijnej nieco powyżej 20 proc.). To znaczący wzrost, który widzą mieszkańcy miast i wsi na każdym kroku.
Więc widzicie, kolejne sukcesy rządu, kolejne sukcesy prezydenta, kolejne postępy postępu.
I słowo ode mnie na koniec. Nikogo tym pisaniem i tak do niczego nie przekonałem ani nie przekonam, w najbliższą niedzielę zagłosujecie tak, jak będziecie chcieli, bylebyście poszli zagłosować. Jaka Polska będzie, taka będzie, jak będzie taka, jaką chcą mieć ci drudzy, to nic też na to nie poradzę. Więc mam wrażenie takiej trochę bezcelowej donkiszoterii w tym moim całym wysiłku twórczym.
Ale ile miałem ubawu przy pisaniu tych tekstów, to moje. Jasne, często łykałem łzy wściekłości czy bezsilności, ale zawsze z uśmiechem na twarzy i w sercu. No, może nie zawsze, ale od pewnego momentu.
Teraz natomiast chwilę sobie odpocznę. Dziękuję za uwagę.
#thereisnofuckinggoodnews #wyluzowanyRadek #mokratekturaigówno
submitted by DoYouLike_Sand_AsIDo to Polska [link] [comments]


2020.06.28 12:44 kornik755 Nie zostałem skreślony z listy wyborców, co z tym zrobić?

Złożyłem wniosek o głosowanie poza miejscem zameldowania w poniedziałek, bo na co dzień mieszkam ponad 300km od swojego miejsca zameldowania, ale nie dostałem do tej pory maila z potwierdzeniem.
Akurat traf był taki że byłem dzisiaj w domu, a że do miejsca głosowania miałem blisko, to się tam przeszedłem, okazało się że nie zostałem wykreślony i normalnie mogłem złożyć głos tam. Znajomi którzy mieli też nie dostali maila, normalnie głosowali tam gdzie się zgłosili.
Już sam fakt że nie dostałem maila pomimo terminowego złożenia wniosku brzmi jak solidne wykroczenie, jeszcze się przejdę zobaczyć czy nie jestem wpisany dwa razy.
Gdzie to zgłosić, co z tym zrobić? Ktoś miał podobną sytuację?
submitted by kornik755 to Polska [link] [comments]


2020.06.22 19:12 00kyle00 Czym może się zajmować były prezydent?

Jakieś pomysły?
Działacz partyjny? Urzędnik spółki skarbu państwa? Lokaj szefa? Cieć na stoku narciarskim?
Dodatkowo, orientujecie się jak to było z prezydentami do tej pory? Komorowski i Kwaśniewski to cokolwiek robią to się chyba jakoś mocno nie wychylają.
submitted by 00kyle00 to Polska [link] [comments]


2020.06.08 10:28 CmonNotAgain Jak oceniacie wpływ TVP na rodziców i starszyznę w waszym otoczeniu?

Bo ja przyznam że jestem w ciężkim szoku, byłem wczoraj u swoich rodziców (lvl 70) i do tej pory nie mogę tego rozchodzić i muszę się z kimś podzielić. Od kiedy uzyskałem prawa wyborcze, to nigdy nie zgadzałem się z ich poglądami i zawsze było to tematem rozmów, ale raczej nie jakichś ciężkich kłótni. Moi rodzice wiedzą że zawsze miałem poglądy wolnościowe, niestety sprowadzają to zawsze tylko do Korwina, który to akurat materiałem do żartów jest od paru lat doskonałym.
Wczoraj usłyszałem wyrzut pomyj na każdego z kandydatów opozycyjnych, a im kandydat groźniejszy, tym większy ściek. Coś takiego na żywo słyszałem wcześniej tylko raz w monopolowym o drugiej w nocy. Popatrzyłem na sekundnik w zegarku i zdecydowałem że zrzucę bombę i powiedziałem że zagłosuję na obecnego prezydenta miasta stołecznego Warszawa.
O kurwa co to było XD Dostałem kilkuminutowy, niekontrolowany wrzask obelg pod jego adresem (zdracja, złodziej, sprzedawczyk i moje ulubione "kanalia"), coś było jeszcze o Palikocie (on od trzech lat przecież jest poza polityką?) i coś o Solożu, ale było to już zupełnie niewyartykułowane i też nie wiem o co miało chodzić.
Zapytałem o jakiś jeden konkretny argument przeciwko tej kandydaturze i dostałem w odpowiedzi kolejny wrzask "LGBT" - dopytałem o co chodzi i w jaki sposób np. parady równości ograniczają ich wolność, dodając że mojej nie ograniczają w żaden sposób. Odpowiedzi konkretnej nie było, tylko wrzask że "zamieniają się w kobiety i im (rodzicom) to przeszkadza".
Nie wytrzymałem, wstałem i wyszedłem mówiąc że jest mi za nich wstyd. Nigdy nie widziałem tych ludzi w stanie takiego szału, dodam też że 8 lat temu usłyszałem od rodziców że gdybym był gejem, to oni to akceptują. Czy TVP faktycznie jest tak skuteczne w tej grupie wiekowej?
Najdziwniej czuję się z tym, że pokłóciłem się z powodu poparcia dla kandydata który, pomimo że ze stawki jest najbardziej mi odpowiedni, nie jest pewnie jakimś kryształowym człowiekiem i z powodu LGBT, a nawet nie jestem G i nigdy nie byłem jakimś szczególnym obrońcą praw tej społeczności, ale chyba właśnie zostałem XD
Jak to teraz czytam, to jest to tak niewiarygodnie komiksowe, że aż wygląda na post sponsorowany.
submitted by CmonNotAgain to Polska [link] [comments]


2020.06.02 09:40 Balazinga Ciągle kwestionowane swojej orientacji seksualnej i romantycznej.

Zadaje pytanie tutaj, bo ten subreddit jest jednym z nielicznych polskich stron, gdzie w miarę swobodnie mogę się czuć.
Jak tytuł wskazuje, ten temat zaprząta mi głowę od dobrych lat. Będąc gówniakiem w gimnazjum, byłem głównie pochłonięty sobą i miałem swój mały świat - nie miałem zbyt wielu relacji z ludźmi z którymi się widziałem w szkole, przez co nie myślałem nad rzeczami typu związki czy dziewczyny.
Poznałem w końcu przez Internet kogoś w moim wieku, z kim nawiązałem dobrą przyjaźń. Po ponad pół roku znajomości wyznał mi, że się zakochał we mnie. Wtedy coś mnie tknęło - lubiłem go i czułem motylki w brzuchu, mimo że znaliśmy się tylko przez Skype i widzieliśmy się tylko przez kamerki. Nie czułem tego nigdy i postanowiłem dać mu szansę, będąc ciekaw, jak to się potoczy. W ten sposób powstał związek przez odległość, który trwał rok. Zerwałem z nim, gdyż zauroczenie wyparowało i było kilka innych rzeczy, przez które się pogryźliśmy i nie mogliśmy dojść do porozumienia, co w sumie rozwaliło nam też cała znajomość i przyjaźń jaka mieliśmy.
Łatka biseksualności została mi na długi czas - co prawda nigdy nie myślałem o kimkolwiek w ten sam sposób, ale było to najłatwiejsze do zrozumienia dla mnie. Powiedziałem o tym moim rodzicom i wsparli mnie, mówiąc że moje szczęście jest najważniejsze.
However, do tej pory dalej się zastanawiam, czy rzeczywiście mnie pociągają faceci czy jedynie udaję i była to moja chwila słabości, a tak naprawdę jestem hetero. Dalej mam myśli, że wolałbym spędzić życie z mężczyzną, ale sam nie wiem czy nie dać dziewczynom szansę, mimo mniejszej chęci.
Przez taką rzecz boje się wchodzić w związki - nigdy nie umawiałem się z nikim na żywo, wiec tez nie wiem czego mam się spodziewać.
Co powinienem zrobić?
EDIT: Będę kończyć obecnie 24 lata.
submitted by Balazinga to Polska [link] [comments]